Гэта старонка не была вычытаная
Ty jdzieš, bratka, siudoju,
Łasku-ž miej nada mnoju,
Zžalsia nad biednatoju,
I paznajsia na boli,
Na majej złej niadoli,
Dać skažy chleba, soli.
Wyšli kaplu wadzicy,
Kab choć čuć aświažycca, —
Mnie chworamu abmycca.
Kaže jak nie da rečy,
Ŭwieś haryć, jak u piečy, —
Bracie moj, čeławieče!
Pačynaj sabie skromnie,
Aba mnie ŭ sercy pomni,
Miłym słowam uspomni;