Гутарка старога дзеда

З пляцоўкі Вікікрыніцы
Перайсьці да навігацыі Перайсьці да пошуку
Гутарка старога дзеда

Крыніца: http://khblit.narod.ru/maskal.pdf
Друкуецца паводле: “Hutrka staroho dzieda, Paryż 1862, lutego 27 (15) dnia”. (Фотакопія Г.В. Кісялёва.) Адначасна пададзім асноўныя варыянты тэксту, а таксама строфы, якія адсутнічаюць у дадзеным выданні, па львоўскай газеце “Dziennik Literacki”, 1861, nr 89 (“Dz. Lit.”) і рукапісе, што захоўваецца ў Ягелонскай б-цы (Кракаў) у папцы “Розныя вершы, дасланыя Ю.Б. Залескаму” (Рук.).


Ej, skażycie, dobry ludzi!
Szto heta na świecie budzie?
Czy Boh nie zmiłujetsia nad nami
I daść pahinuć pad Maskalami?[1]
Oj nie, bratcy![2] nia tużycie;
Na tu poru úspamianicie
Jak pred daúnimi hadami
Biúsia Palak z Maskalami.
Za szto ż jany wajawali[3],
Stolki krowi razliwali?
Oj za toja, szto narodu
Palak chacieú dać swabodu![4]
Jak Maskal taho daczuúsia,
To na Polszczu nawiarnuúsia,
I Niemiec staú pamahaci,
Sztob Palaka zwajawaci.[5]
I bilisia, wajawali,
Pakul Palaka prahnali;
Oj da panios swajo hore,
Biedny Palak aż za more,
Da słaúnaha, da narodu,
Szto sam wyszaú na swabodu,
Szto ceły świet jaho znaje
I Prancuzom nazywaje.
Prancuz pryniaú ich za braci,
Ale nia moh ratawaci,
Bo sam ciażka z Niemcom biúsia,
Ad niawoli baraniúsia.
Maskal u Polszczy razsieúsia,
Oj da zaraz u kości újeúsia,
Staú padatki wybierać,
U rekruty zabierać.
Wialeú sypać magazyny,
Niby dla hetaj pryczyny,
Kab jak zdarycca patreba –
Mużyk moh tam dastać chleba.
A jak sam staú wajawać,
Wialeú magazyn zabrać,
U aboz wiaźci úsio zboże,
A narod – choć hiń, niaboże!
A jak woźmieć usio z chaty,
Jaszczo sam idzi ú sałdaty,
Kidaj żonku, dzietki ú domu,
Jedź u kałodce da pryjomu.[6]
Jak wojska úżo nia treba,
To sałdat sam szukaj chleba;
Szleć usich damoú – nie pytaje,
Ci katory dom swoj maje.
Tolki wialić nie szatacca,
Na prykaz tojczas jaúlacca;
Nasi boty da halisia,
Choć ziamlu hryzi – żywisia.[7]
Daúniej ludzi dobra żyli
I druhich dobra úczyli;
Maskal sam dabra nie znaje,
To i licha naúczaje.
Staú Kaścioły adbierać,
Zaczaú ksiandzoú razhaniać,
Druhim wialeú być Papami,
Chadzić u ryzach z baradami.[8]
Bić pakłony i úczycca,
Jak pa maskoúsku malicca,
Choć paciery, szto jon maje,
To ich nichto nie zhadaje.[9]
Niechaj że chto słowa skażyć,
Maskal jaho zaraz zwiażyć,
I zdaroúja adbiraje,
I na Sybir pasyłaje.
A hdzie żandar zwankom zwiahnie,
Ludziej dobrych u turmu ciahnie,
Ci úbohi, ci bahaty,
Wałaczeć ad siamji z chaty!
Czynoúniki úsie zbytkujuć,
Abdzierajuć i katujuć,
Hłumiać, kryúdziać, raźbiwajuć
I płakać nie pazwalajuć.
Za Palakom, to bywała
I padatka płacisz mała,
A chto mieú pana lichoha –
Paszoú sabie da druhoha.
Jak maskali k nam nastali,
Usich u skazki papisali,
Szlachcicoú z mużykami
Hłumiać, jak zachoczuć sami.
Z duszy rekrut i padatki,
Choć ty hiń, a daj astatki,
I kab usich zahubić,
Daj akcyzu stanawić.[10]
Ale ż, bratcy, nia tużycie!
Lepiej u Boha prasicie
Miłasiernaha, kab skora
Pieramianiú nasze hora!
Palak úsio heta znaje,
Ciapier siły nabiraje:
I Prancuzoú padmaúlaje,
Pary sobie wyhladaje.[11]
Jak Palakoú zwajawali,
Da Prancuza jak prahnali,
Prancuzy chacieli sami
Iści nazad z Palakami.[12]
I paszli i Maskwu úziali,
Palakom Polszczu addali,[13]
No Maskal tut spachwyciúsia,
Daj z Niemcami zhawaryúsia.
I siudy-tudy krucili,
Wajawali i płacili,
Pakul Prancuz nie paddaúsia,
Znoú u niawolu nie dastaúsia.[14]
Jak Prancuz paszoú u niawolu,
Tady Maskal zmohsia ú wolu.[15]
Znoú zaczoú narod hłumić,
Pa swajmu ludziej hubić.[16]
Prancuz tymczasam pawoli
Staú wybiracca z niawoli,
Prahnaú Karala lichoha,
Da wybraú sabie druhoha.[17]
A jak tolka zmacawaúsia,
To z Maskalom i zadraúsia.
Zaczaú bici, wajewać,[18]
Swaju kryúdu úspaminać.
Oj biú, dakul wojska stała,
I atniaú ziamli niemała,
Aż Maskal musieú prasicca,
Sztob z Prancuzom pahadzicca.
A Prancuz, jak pisaú zhodu,
To zaściaroh, kab narodu
Usiakamu wolność daci,
Nikoha nie prymuszaci.[19]
Maskali choć abiecali,
Da taho nie datrymali,
Bo Prancuz nia mieú spakoju,
Paszoú na Niemca wajnoju.
Bo i Niemiec u chitrość uszyúsia,
Za Maskala nie zastupiúsia,
Da staú inszych zabierać,
Na swoj zakon prymuszać.
Prancuzy heta jak zaznali,
Tahdy na Niemca napali,
Daj znoú bicca, kab narodu
Usiakomu dać swabodu.
Niemca saúsim zwajawali,
Z czużoj ziamli pierahnali,[20]
I na wieczny czas wialeli,
Kab Niemcy tam iści nia śmieli,
Kab bolsz złoha nie rabili
Da narodu nie hłumili,
Kab Cary nia mieli woli,
Brać nikoha da niawoli.
Pa úsim świecie raspisali,
Sztob usie ludzi skazali,
Jak katory chocze być,
Pad jakim zakonam żyć?![21]
Papy ciapier durać-muciać,
Prosty narod bałamuciać,
Maskal, każuć, maje wolu,
Palachczyć nam naszu dolu.
Oj! nia wiercie tamu ludzi,
Niczoha z taho nia budzie,
Kali b chacieú tak zrabić,
Daúno b to musiało być.
Maskal ciapier wolu maje,
Jak zachocze, tak upraúlaje,
A jak tolki szto nakaże,
Musisz zrabić, jak prykaże.
Katoryje pany spahadali,
Wolność ludziam dać żadali,
Tych u kleszczy Maskal żaú,
A nas na Skarb zabieraú.
Najeżdżajuć prosta zhraja,
Asesaraú, czort ich znaja,
Bjuć, da duszać, da miesiać,
Na adndho panoú dziesiać.
Wot jakuju jon swabodu
Choczyć rabić dla Narodu.
Wot jak ludziam spahadaú,
Pakul Prancuz na kark siaú.
Jak prycisnuli Maruchu,
Jak zadali ú Krymie duchu,
Jak wialeli nie mieszać,
Wolność usim ludziam dać.
To ciapier Maskal piaje
Mudraheliki swaje,
Ciapier kryczyć: heta Ja!
Chicier Dmicier jak źmieja!
Choć mudraki wymyślajuć,[22]
Szto pany pieraszkadżajuć,
Szto krucili i płacili
I Maskala padkupili.
Na szto ż jamu podkup brać,
Kali tak, jak wialić dać,
Skażuć – zapłaci, niaboże,
Tam krucielstwa nie pamoże.
Hdzie tam pany prarabili?[23]
Ich u Sybir wałaczyli,
Usiu szlachtu kasawali,
I majątki adbirali...
Budzie tak i z mużykami,
Bo Maskali choczuć sami,
Kab Mużykoú pilnawać,
U niczom woli nie dawać.[24]
Sztob usiakaha najci ú poru
Da rekruckaha naboru,
Kab schadniej było ławici
Da i ú pryjom wadzici.
A jak pryducca padatki,
Zdziaruć z każdaha astatki;[25]
Niechaj pany choć jak prawiać,
Usio ú dwor ahzakuciu stawiać.[26]
Uważajci ż dobra ludzi:
Z Maskalom tołku nie budzie,
A wiedajcie ż szto rabić,
Kab Ajczyznu baranić?![27]
Na wiasnu – jak daść Boh – hranieć
Prancuz, Palak z żaúnierami,[28]
I jak Polszcza úsia ústanieć –
Idziom i My z Palakami.
Kali staniem z Palakami,
Budziem roúnymi z panami,
Usim szczaście Boh nam daść,
I prapadzie Maskoúska úłaść!

Зноскі[правіць]

  1. Czy to tak Boh sudiú z nami,
     Propaść na wiek z Maskalami? (Рук. і “Dz. Lit.”)
  2. bratki (“Dz. Lit.” i Рук.)
  3. Za szto ż i my wajawali (Рук.)
  4. Гаворка пра чыннасць Чатырохгадовага Сойму (1788-1792) і прыняцце Канстытуцыі 3 мая
    1791 г.
  5. Гаворка пра трэці падзел Рэчы Паспалітае ў 1795 г.
  6. У “Dz. Lit.” дадатковая страфа:
     Tam łob holoć i musztruiuć,
     Łomiać, bijuć i katujuć,
     Hałodziać, hłumiać jak skacinu
     Na zarez bez daj pryczynu.
  7. Nasić boty, stryćsia, brytsia,
     Choć nie majesz czym umytsia! (Рук.).
  8. Маецца на ўвазе скасаванне Уніі ў 1839 г
  9. Choć paciery takie maje,
     Szczo ich czort nie ponimaje! (Рук.).
  10. I doreszty úsich zhubili,
     Jak akcyz ustanawili (Dz. Lit. і Рук.).
     Далей у “Dz. Lit.” і Рук. маецца наступная страфа:
     Polak usie heto znaje,
     Horkije ślozy proliwaje,
     Tolki pomohczy nie może,
     Sam u czużoj ziamli, niaboża!
  11. У “Dz. Lit.” і Рук. маецца наступная страфа:
     Bo úże para nastupaje,
     Szto Maskal moc pocieraje,
     A jak heto toje budzie,
     To biarycie ż na um ludzie.
  12. У “Dz. Lit.” і Рук. маецца наступная страфа:
     Jak Maskal toje daznaúsia,
     To zaraz z Niemcam źwiazaúsia,
     Daj z Prancuzom wojowaci
     I hraszyma padkuplaci.
  13. Гаворка пра падзеі пачатку ХІХ стагоддзя – войны Напалеона Банапарта
  14. Маецца на ўвазе дэтранізацыя ў 1814 г. Напалеона
  15. To Maskal znoú uziaú wolu („Dz. Lit.”).
  16. Polszczu dareszty hubici (Рук.).
  17. Луі Напалеона Банапарта, які ў 1848 г. стаў прэзідэнтам рэспублікі, а ў 1852 г. – імператарам.
  18. Гаворка пра Крымскую вайну 1853-1856 гг.
  19. У грамадстве доўгі час распаўсюджваліся такія чуткі, хоць у Парыскай мірнай дамове
    падобнае не зафіксавана.
  20. prohnali (Рук.)
  21. У “Dz. Lit.” і Рук. маюцца наступныя строфы:
     Czuć i ú nas majuć pytaćsia,
     Jak my choczam astawaćsia,
     Czy być użo z Maskalami,
     Czy znoú życi z Palakami.
     Pamiatajcie ż u tuju poru,
     Jak pryjdzie da pryhaworu,
     Kab czasami nie akpićsia,
     Na wiek wiakoú nie zhubićsia.
     Pokińcie horelku pici,
     Kab rozumu nie zduryci,
     Jak treba słowa skazaci,
     Dolu sobie wybiraci.
  22. Choć prastaki wymyszlajuć (“Dz. Lit.” і Рук.).
  23. Tak pany nie prarabili (“Dz. Lit.” і Рук.).
  24. Kab nas pany pilnawali,
     Ciachaćsie nie pazwalali (“Dz. Lit.” і Рук.)
  25. Zdzieruć z pana choć astatki (“Dz. Lit.” і Рук.).
  26. Niachaj pany jak choczuć prawiać,
     Ahzakuciu u damach stawiać (“Dz. Lit.” і Рук.)
  27. У “Dz. Lit.” і Рук. твор заканчваецца наступнымі радкамі:
     Tak pomnicie, szto skazaci,
     Jak nas buduć pytaci.
     Krykniem usie ú adno słowa:
     Niachaj Polsza budzie znowu,
     Bo jak staniem Palakami,
     Budziem roúnyja z panami.
  28. У літаграфаваным выданні (у ім мелася яшчэ і празаічная прадмова) гэты радок гучаў так:
    Mirosłauskij z żaunierami. (Гл.: З.Я. Тальвирская, Некоторые вопросы общественного движения в Литве и Белоруссии в конце 50-х – начале 60-х годов и подпольная литература, [в:] Революционная Россия и революционная Польша, Москва 1967.)