Zabojstwa ŭ domie Nr. 37 (1936)
| Zabojstwa ŭ domie Nr. 37 П’еса Аўтар: Фадзей Руткоўскі 1936 год Пераклад: M. Š. |
F. RUTKOŬKI
„ZABOJSTWA U DOMIE
Nr. 37“
FARS U WADNYM AKCIE
Z Biełaruščyŭ M. Š.
|
WILNIA 1936 |
F. RUTKOŬSKI
„ZABOJSTWA U DOMIE
Nr. 37“
FARS U WADNYM AKCIE
Z Biełaruščyŭ M. Š.
|
WILNIA 1936 |
|
Maniuka — redaktar hazety. Biedna ǔmablawany pakoj. Z prawa na pieradzie sceny piśmienny stoł, na im u biazładździ raskidany hazety.
|
ZJAWA I
Niuch (nerwowa chodzić pa scenie). A jeści, jeści jak chočacca, što zdajecca sam siabie aż da samych piatak prahłynuŭ-by. Woś jano żyćcio reportera! Niama zdareńniaŭ — niama i hrošaǔ. Niama čaho skazać — dobraje miesta — usio cicha, jak u manastyry ćfu! Świataść niejkaja na ludziej napała, ci što: ni padpałaŭ, ni zabojstwaŭ, byccam złačynstwa zusim niama! I żywi, jak chočaš… (moŭčki chodzić pa scenie). U redaktara ja ŭżo aż za 22 zdareńni napierad hanararu ŭziaŭ. Balej had nie daje… Što tut rabić? Ci niezabić kaho-kolečy samomu i potym apisać?.. Nie, licha jaho, nia zručna — sam na Łukiški, a druhim tolki dasi zarabić… Maŭra!
ZJAWA II
Niuch. Nu što policyjanty nia prychodzili? Zdareńniaŭ nijakich?
Maŭra. Nijakich… Aprača taho, što haspadynia skazała…
Niuch. Wiedaju, wiedaju. Skaży joj, što… Ale lapiej ničoha joj nie hawary, ja sam skażu. Dyk ty każaš, što ničoha nie zdaryłasia?
Maǔra. Ničoha, ničoha…
Niuch. Ach ty, Boża!.. Woś što, Maŭra, źlotaj ty na roh dzie palicyjant staić, skaży, što ja kłaniajusia jamu i pytajusia, jak jaho zdaroŭje i… (Maŭra choča iści). Kudy ty?
Maŭra. Kłaniacca palicyjantu.
Niuch. Woś durnaja baba! Ty dumaješ, što tolki i dzieła mnie jak kłaniacca palicyjantu?.. Skaży jamu što pan Niuch kłaniajecca i pytaje ci nia było jakoha zdareńnia? Wiedaješ na załatoŭkaŭ hetak dwaccać.
Maŭra. Za časinku (wychodzić).
Niuch. Huncwoty, niahodniki! Usie parabilisia takija supakojnyja, jak awiečki, — woś bač i żywisia takimi niedarekami! Mimawoli z hoładu, jak sabaka zdochnieš. Woś učora prylataje da mianie palicyjant… Jość, każa „zdareńnie!“ — Dzie, pytajusia. — Jość kali łaska ŭ domie Nr. 20… latu jak kula, halošy nawat pa darozie zhubiŭ… dumaju woś i nahrymzolu załatoŭkaŭ na sto! Prylataju zasopšysia pytajusia pakajoŭku… i što-z wy dumajecie?.. Niejki ŭradnik tycknuŭ swajho tawaryša pa mordzie „karalna-skarbowym ustawam“, a toj jaho źjeździŭ pa karku — „kadeksam karalnym“… Tym usio i skončyłasia, — wypili pa čarcy i pahadzilisia da pratakołu nawat nie dajšło. Niahodniki! Nijakaha samalubstwa i pabicca jak śled, nia ŭmiejuć!
ZJAWA III
Niuch. Nu?
Maŭra. Jany taksama kłanialisia i dziakawali. Każuć usio spakojna, aprača taho, što kupca Taŭstaryłaha znajšli ranicaju kala warotaŭ u ŭpajenii.
Niuch. U jakim takim upajenii?
Maŭra. Pianoha značycca znajšli jaho biednaha ranicaju. Zahulaŭ, jak widać…
Niuch. Ćfu! I heta ludzi, zusim charaktaraŭ niama.
Maŭra. Što?.. Heta praŭda, što narod usio drobnieńki, praŭda. A tolki woś što, panočku, haspadynia prykazała skazać, što abiedu wam bolej nia daść, kab značycca wy joj raniejšaje zapłacili…
Niuch. A ty joj skaży, niachaj jana ciabie zareża, dyk ja joj jak ha tady zapłaču…
Maŭra. Dyk heta mianie?
Niuch. A ty dumaješ, biaz hetaha z pawietra ci što pačnu joj hrošy rabić? Albo ty jaje zareż, mnie ŭsio roŭna.
Maŭra. I čaho wy tolki, panok nie naplaciacie na chryścijanskuju dušu!.. Ćfu!.. Aż słuchać soramna…
Niuch. Nahulewaj sabie żywocik nahulewaj… Woś papamiatuj, što kali kolečy złodziej zabiarecca da ciabie na kuchniu i kačałkaju pa patylicy!.. adrazu, jak harbuz łopnieš. Załatoŭkaŭ z 50 ja zarablu na tabie.
Maŭra. Ćfu! Ćfu!.. Woś jašče daruj Boża, akajanny čaławiek! (Wychodzić).
Niuch. Cha, cha, cha! Spałochałasia babinka… A zapraŭdy dobra było-b kab niešta padobnaje stałasia. Ale lapiej za ŭsio drama zajzdraści i żurnały i publika wielmi lubić heta. Radkoŭ-by tak na tysiača chapiła dy na druhi dzień dadatak, dy na trećci, dy… Ceły tydzień čuŭ-by siabie, jak syr u maśle… i awansiku jašče začapiŭ-by. Nia daŭby — skazaŭ-by, što ŭ druhuju hazetu pierajdu — jak na awansik. A licha jaho ŭziała-b aż żywot korčyć, tak jeści chočacca! Treba što-niebudź prydumać! Nie zdychać-ża piśmieńniku z taje pryčyny, što miesta pačało ŭ dabradziejnaść hulać. Chiba ŭziać dy samomu wydumać jakoje niebudź nie štodziennaje zdareńnie z cełym ručajom krywi i ślozaŭ? A i zapraŭdy?.. Wyżaniać z redakcyi, — plawać! U druhuju pryjmuć (Šparka chodzić pa scenie, barmočučy.) Hm… krywawaje zabojstwa… krywawaje zabojstwa… kachańnie… (Bje siabie pa łobie). Eŭryka znajšoŭ! Znajšoŭ! (Padychodzić da stała i piša) „Panie Redaktaru! Tolki što na wulicy Miłaj zdaryłasia strašnaje zabojstwa z zazdraści. Żachliwyja abstawiny. Nikoha z reporteraŭ nia było, ja adzin. Tolki ŭ nas budzie drabiaznaja sprawazdača. Pierarezanaje horła… Achwiara złačynstwa — świeckaja dama. Nieŭzabawie siudy, prywiaziecie hrošaŭ… załataŭkaŭ piaćdziasiat. Strašna jeści chaču. Niuch! (Kryčyć) Maŭra!
ZJAWA IV
Niuch. (Daje joj zapisku). Na zaniasi ŭ redakcyju. Marš na adnej nazie! Dastanieš załatoŭku.
Maŭra. Jak stoj. (Wychodzić).
Niuch. Ciapier za pracu! (Siadaje i piša.) „Zabojstwa ŭ domie Nr. 37“. Hm… Jak-by tut, kab nie papaścisia?.. Zdajecca takoha № na Miłaj wulicy niama? Apošni 28… ale, ale 28… Dalej: „Zahadkawaje zabojstwa ŭ domie № 37“ Nadzwyčajna! (Hryzie asadku prydumawajučy, zatym šparka piša, čytajučy ŭ čutki.) Letapis krywawych tajamnic našaha prastaroha miesta pawialičyłasia jašče adneju, jakaja pa swajoj tajamničaści, pierawyšaje ŭsie inšyja. U domie Nr. 37 zdaryłasia strašnaje zabojstwa. Jašče maładuju, šmat kamu wiedamuju ŭ mieście asobu, proźwišča jakoj pakul što my nie padajom, u hety samy čas, kali čytač budzie trymać u rukach jašče syry Nr. hazety, za astrożnaj ścianoju siarod krataŭ i zamkaŭ jaho budzie łučyć prastupnaje sumleńnie… Chto moh čakać, što ruki pryzwyčajenyja da łajkawych palčatkaŭ abmyjucca ŭ krywi… i čyjoj-by wy padumali? U krywi swajej żonki!
ZJAWA V
Niuch. (Nie pawaročwajučy haławy). Nu?..
Maniucha. (Daje jamu hrošy). Woś wam.
Niuch. Skażecie, kab pakinuli ŭ hrankach miesca na radkoŭ 500 i nie pieraškadżajcie mnie. Aha dajcie jašče 20 załatoŭkaŭ, treba boty kupić bo hetyja šukajučy zdareńniaŭ zusim parwalisia.
Maniuka. Ale-ż ja wam daŭ 40 złotych.
Niuch. Hena swaim paradkam a heta swaim. Mnie, miż inšym, usio roŭna. Kali nie daścio, ja zaraz-ża pajdu ŭ redakcyju „Miastowych plotkaŭ“ nia ŭ was adnych budzie.
Man. Ale-ż i skacinka wy jak ja hladżu. (Daje hrošy). Nacie!
Niuch. (Uziaŭšy hrošy). A drabnicy nie daście.
Man. Nie nia dam.
Niuch. Nu i licha z wami. Wychodzicie ja pačynaju pisać. (Ciśnie jamu ruku). Bywaj na wiečnuju razłuku!.. U wapošni raz, pieradamnoju staiš ty z minaj prastaka i… bliščyš łysaj haławoju! Cha, cha, cha! Bywajcie (Maniucha wychodzić). Nu i zaciahnuŭ-ża ja piatlu. I jak ja z jaje wylazu? A, čort z im! Niuch jak-kolečy wyputajecca! Až strach padumać, jak budzie šaleć ad złości naš redaktar! A licha z im, niachaj šaleje! Chacieŭ zabojstwaŭ — maješ, dy jašče jakoje! Adnak treba pisać dalej. (Siadaje i piša)… Razdzieł II. „Niaščasnaja achwiara tajemničaje doli. Jana była maładaja j pryhożaja. Uzhadawałasia ŭ šoŭkach i aksamitach… — Licha wiedaje što pisać? — (Piša). Była padobna da kraski…“
ZJAWA VI
Niuch. Što tabie?
Janka (padaje zapisku). Zapiska.
Niuch. Dawaj. (Čytaje). „Nie marudźcie. Skarej pišecie. Sudździa śledčy i palicyja na miejscu zdareńnia. Dobra było-b kab wam udałosia paznajomicca z złačyncam. Śpiašajciesia. Čakaju“. Pasłuchaj, Janka!
Janka. Što treba?
Niuch. Naš redaktar… hety nie zwarjacieŭ?
Janka. Nia wiedaju.
Niuch. Niekatory z nas ci jon, ci ja, ale zwarjacieŭ.
Janka. Palicyja ŭsia tam… A narodu…
Niuch. Pahladzi mnie ŭ wočy… Z taboju nia biełaja haračka?
Janka. Dy što wy!.. ja i pić aprača harbaty ničoha nia pju.
Niuch. Ty sam byŭ na Miłaj? U № 37.
Janka. Byŭ.
Niuch. Čysty ty durań № 37 na hetaj wulicy niama.
Janka. Jak niama? Na tym tydni nia było, a ciapier jość. Pieramianili №№. Dzie byŭ 20 tam ciapier 32.
Niuch. I na Miłaj wulicy znajšoŭsia 37 №.
Janka. Nu a jak ża! Raniej jon byŭ 23.
Niuch (tručy łob). Pačakaj, pačakaj… I ŭ domie № 37 zapraŭdy stałasia zabojstwa?
Janka. Ale-ż wy sam…
Niuch. Ni słowa, ni poŭsłowa, ni čećwierć słowa! Na, niasi radaktaru pieršy razdzieł. Dy skaży jamu, kali jon mianie ciapier nie dadaść za radok 3 hrašoŭ, dyk ja plawać na ŭsich was chaču! Čuješ ty — plawać! Zaraz-ża ŭ „Miastowyja plotki“ pajdu. Prapadajcie wy ŭsie biez mianie. Marš! Adna naha tut, druhaja tam! (Janka wychodzić). Ura! Ura! Bačyli wy takich reparteraŭ ha?.. Inšyja apiswajuć, a ja tak uhadaŭ. Uhadać što staniecca! Razumiejecie wy heta?! Za paŭhadziny da pażaru na pażar paśpieŭ! Niachaj ciapier pry mnie amerykancaŭ chwalać! Pahladzieŭ-by ja jak-by jany takuju štuku wydumali. Čućciom, wierchnim čućciom, niucham uziaŭ! Razumiejecca zabojstwa pradbačyŭ!.. Być moża zabojca ŭ henuju časinu ni ab čym jašče nia dumaŭ, spakojna sabie śniedaŭ. Woś jano jak! Woś jak u nas pišuć!
ZJAWA VII
Štach. Wy — pan Niuch, reparter hazety „Paśpiešnyja Nawiny“?
Niuch. Ja. Čym mahu być karysny?
Štach. Što wy miłaściwy panie, żarty z mianie zadumali rabić? A? Što heta, pa wašamu, ja — pieška jakaja, ci što? Dy ja was…
Niuch. Wybačajcie, wyjaśnicie ŭ čym sprawa. Ja was zusim nie znaju.
Štach. Nia znajecie? Štachironak uradnik, żywu na Miłaj wulicy ŭ domi № 37. Ciapier wiedajecie?
Niuch. Wy… Wy… wybačajcie… Miłaja wulica dom № 37… Dyk heta wy… Dyk heta ja…
Štach. Ale heta ja, ale heta wy!. Što za niabylicy wy pasyłajecie ŭ hazetu?.. Tolki što spatykaju redaktara, jon mnie pakazwaje № hazety, tolki što nadrukawany — „hladziecie“ — każa — u domie dzie wy żywiecie zdaryłasia zabojstwa“. — „Dzie“ — pytaju. — „U domie № 37 kwatera № 10“ — „Što?! kwatera № 10? Dy ŭ domie № 37 kwatera 10 żywu ja! Razumiejecie? — Ja! I ŭsiu hetuju kašu zawaryli wy! Jakoje ŭ mianie zabojstwa?! Chto zabiŭ? Kaho zabiŭ?
Niuch (aŭtarytetna). Wy.
Štach. Ja?! Kaho?
Niuch. Swaju żonku.
Štach. Što?! Dy wy zwarjacieli! Nikoha ja nie zabiwaŭ!
Niuch. Heta ŭżo sprawa nie maja, a śledčaho sudździ. Cikawa tolki, čamu was da hetaha času nie aryštawali?
Štach. Što takoje.
ZJAWA VIII
Bramnik. Woś jon sam tolki što zajšli.
Kamisar. Pan Štachironak?
Štach. Ja.
Kamis. (Da bramnika). Idziecie da dźwiarej i nikoha nie wypuščajcie i nia wpuščajcie pakul nia pryjdzie palicyjant.
Bramnik. Słuchaju (wychodzić).
Kamis. (Štachironku). Żywiecie ŭ domie № 37, kwatera 10?
Štach. Na wošto heta wam wiedać?
Kamis. Wy padazrony ŭ tym što siańnia rannicaju zrabili zabojstwa.
Štach. I wy tudy?
Kamis. Ja pawinien was papiaredzić, što lapiej za ŭsio pryznacca. Wy, jak čaławiek intelihientny pawinien razumieć, što zatrudniać śledstwa heta značyć jašče balej pawialičwać swaju winu. Dyj heta nidačoha nie dawiadzie… Bywali prypadki, što sud nawat apraŭdawaŭ. Zabojstwa z zazdraści nia można ličyć wiedajecie, jak…
Štach. Wybačajcie, ja was słuchaju i ničoha nie razumieju. Kaho ja zabiŭ? Za što?
Kamis. Swaju żonku — u zajzdraści. Spadziajusia, što wy nia budziecie adhawarywacca što siańnia a 11 hadzinie ranicy swarylisia z żonkaju, nawat, jak hawaryła waša pakajoŭka čuć u was da bojki nie dajšło. Potym niešta stuknuła i…
Štach. I?..
Kamis. I pakajoŭka mnie nakazała, što ŭ was u domie nia ŭsio dobra. (Chutka) Kudy wy schawali cieła?
Štach. Dy wy zapraŭdy ŭsie pawarjacieli! Woś hety pan (pakazwaje na Niuchału) piša ŭ redakcyju ceły raman ab niejkim byccam mnoju zroblenym zabojstwie, a wy…
Niuch. Ale, pišu. Što wy zabili swaju żonku niama nijakoha sumliwu. Heta ja pradbačyŭ!
Kamis. Wybačajcie! Jak heta pradbačyŭ?
Niuch. Dy tak prosta, ničoha nia wiedajučy, sieŭ za stoł i ŭhadaŭ.
Kamis. Jak-ża heta tak wy ŭchitrylisia ŭhadać?
Niuch. Pa natchnieńniu!
Kamis. Ale, wybačajcie, ja ŭ heta natchnieńnia nia wieru… Ja tut znachodżu druhuju pryčynu. Pakajoŭka skazała mianie, što ŭ 11 hadzin ranicaju pany Štachironki swarylisia, potym niešta stuknuła, a wy swaju zaciemku adasłali ŭ redakcyju za kwadrans adzinaccataja.
Niuch. (zdawolena). Nawiet raniej.
Kamis. Tym balej. A zabojstwa zroblena pa 11 hadzinie. Jak-ża heta wy mahli apisać jaho čuć nie na hadzinu raniej.
Niuch. U tym-ża i štuka! Wy dumajecie, što reparterskaje dzieła lohki chleb? Nie, wybaćcie, pa hatowamu pisać — nia fokus, a wy woś uhadajcie, jak ja ŭhadaŭ!
Kamis. Za hetaje ŭhadawańnie ja was aryštuju. Wy jak widać pryjmali ŭčaście ŭ hetym zabojstwie. Wy samy siabie wydali.
Niuch. Dy što wy! Apomniciesia. Kali wy mianie aryštujecie, wy ŭkarajecie mianie prynamsia na 3000 radkoŭ! Bo za hety čas kolki moża być zdareńniaŭ!
Kamis. Jakich radkoŭ? Jakich zdareńniaŭ.
Niuch. Dy što wy dumajecie, što ja siadzieŭ-by saščapiŭšy ruki? Nu, prykładam woźmieš pa adnym zabojstwu ŭ dzień.
Kamis. (Adychodziačy).
Što?! Štach. Ci nia splu ja?..
Niuch. Čaho wy ździwilisia? U inšy dzień pa dwa i pa try zabojstwy.
Kamis. (Żachliwa) i ŭsio wy?
Niuch. A to chto-ż? Usiudy ja paśpiawaju. Treba-ż čaławieku jeści.
Kamis. (Kryčyć) Bramniku!!
ZJAWA IX
Kamis. Što palicyjant nia pryjšoŭ?
Bramnik. Nie.
Kamis. Stojcie kala dźwiarej i ni nakrok pakul nia prydzie palicyjant ad śledčaha. (Bramnik wychodzić). Jaki cynizm. Pa try zabojstwy ŭ dzień! Ach niahodnik! Wy moża pačniecie admaŭlacca ad znajomstwa z panam Niuchałam?
Štach. Ja hetaha pana baču pieršy raz u żyćci.
Kamis. (Niuchału) i wy taksama
Niuch. A wy dazwolcie spytać, z kitajskim bohdychanam dziaciej chryścili?
Kamis. Što za pytańnie?
Niuch. Mnie waš pan Štachironak taki-ż samy bochdychan.
Kamis. (Ironična) i ab zabojstwie jakoje daskanalna dawiedalisia raniej pa natchnieńniu, ale?
Niuch. Pa natchnieńniu.
Kamis. Pahladzim, jak sud hetamu wašamu natchnieńniu pawieryć.
Niuch. Wolnamu wola.
Kamis. (Štachironku) A wy nia skażacie, kudy schawali cieła? Ja zahadaŭ usiudy šukać: i ŭ pamyjnych jamach i pad padłohaju. Woś panie Niuchała, wy tak dobra ŭhadwajecie, — ci nie pamoża wam waša natchnieńnie dawiedacca, dzie cieła zabitaje.
Niuch. Et! Z jakoj takoj pryčyny ja budu dziela was staracca. Biez apłaty ŭ mianie niama natchnieńnia.
Kamis. A to mahlib?
Niuch. Nu, wiedama… Treba tolki sieści, ŭziać u ruki piaro i hatowa.
Kamis. Dobry z was byŭ-by śledčy.
Niuch. Dobry? Nia wiedaju, ale što razumny — dyk praŭda! Ja-b ludziej biez daj pryčyny nie chapaŭ-by. A woś z was, panie kamis. karespondent dyk na dziwa wyjšaŭ-by. Wy tak zaputali-b najpraściejšuju sprawu, što potym nichto jaje nia rasputaŭ-by. Ale pačakajcie. Jak tolki mianie wypuściać, ja wam taki balet uładżu ŭ hazetach nawat z elektrykaj. Budziecie pomnić jak Niuchału aryštawać.
ZJAWA X
Bramn. Panie kamisaru!
Kamis. A što tam?
Bramn. Tam pania, jakaja…
Kamis. Što?
Bramn. Pania pryjšła i każa što maje da was najpilniejšuju sprawu i prosić prapuścić jaje siudy. Wielmi ŭżo śpiašajecca. Tamu każa, što nichto ŭ hetym nie winawat, a ŭsio heta ad našaha chatniaha paradku trapiłasia…
Kamis. (Hrozna) Ale dzie heta, bratka, ty
paśpieŭ tak skora łyknuć?
Bramn. Ja ničoha nia p‘ju, panie kamisaru!
Kamis. A nu duchni (Dychaje) Dyk značycca ty chwory.
Bramn. Ja — nie. Tolki toje samaje zabitaje cieła, jakoje pan kamisar šukaje ŭ żoŭtym kapialušy pryjšło…
Kamis. Jakoje zabitaje cieła ŭ żoŭtym kapialušy?
Bramn. Nu, heta-ż samaje. Samo pryjšło i każa, što idziecie i skażecie aba mnie, kab zaraz-ża…
Kamis. Što zaraz-ża?
Bramn. Żywoje zabitaje cieła. Toje samaje, jašče ciapier…
Štach. Panie kamisaru, heta, jak widać pryjšła maja zabitaja żonka. Skażecie, kab jaje siudy puścili.
Niuch. (Da siabie) O-cho-cho! Prapaŭ moj haspadar!
Kamis. (Da bramnika) Niachaj pania henaja pryjdzie siudy (Bramnik wychodzić.)
ZJAWA XI
Štach. Woś wam, panie kamisaru i zabitaje cieła!
Štach-cha. Ja dawiedałasia, što majho muża abwinawačwajuć u zabojstwie mianie, dyk woś ja i pryjšła.
Kamis. Dyk wy, paniečka i jość hetaja zabitaja.
Štach-cha. Ale, heta ja jość taja zabitaja. (Da muża) Saša! Daruj mnie. U waŭsim winawataja. Paswaryłasia ja z taboju i ničoha nia każučy čornym chodam wyjšła da ciotki, dyj jašče za złości raźbiła twaju lubimuju wazu.
Kamis. Dyk značycca hrukam, jaki čuła pakajoŭka…
Štach. Byŭ hrukat raźbićcia maje lubimaje wazy.
Niuch. Prapali maje hrošyki!
Štach-cha. A ciabie tut biednaha ciahajuć. A wy mianie, panie kamisaru, zdajecca ŭ pamyjnych jamach šukali? Heta z wašaha boku nia pryhoża! Z jakoj pryčyny ja palezu ŭ pamojnuju jamu? Ja, jak radziłasia ŭ takich miescach nia była.
Kamis. Wybačajcie paniečka, ale naš abawiazak… Nam nakazali. (Da Niuchała). A z wami, panie Niuchała, ja ciapier nia maju času hutaryć. Prašu zaŭtra na 10 hadzinu ŭ kamisarjat, — tam razbiarusia. Dziakujučy wam ja papaŭ u takoje stanowišča (ahulny pakłon). Bywajcie zdarowy. (Wychodzić).
Štach. Nu, panie reporter. Z wami sprawa jašče nia skončana. Ja wam pakażu, što značyć parušyć mianie, Štachironka. Bywajcie zdarowy! My jašče pabačymsia.
Štach-cha. Ale, ale, panočku, mianie żonku ŭradnika ŭ pamyjnych jamach šukali i ŭsio heta dziakujučy wam i wašaj fantazii. Ja wam hetaha nie daruju. Ale my jašče pabačymsia! (Wychodziać).
Niuch. Nu i ludzi ŭ hetaj staroncy.
ZJAWA XII
Man. Što heta, rodnieńki, wy zadumali śmiajacca z mianie? Usialikija niabylicy wydumlać na ŭwieś świet stydu mnie narabili! Na wočy mnie nie pakazywajciesia! Skażu storażu, kab pa karku hnaŭ. Niahodnik. (Wychodzić).
Niuch. (świšča). Sarwałasia! Heta značyć chapiŭ praz kraj… Nu panie Niuchała, maju honar pawinšawać was, wy biaz miejsca ŭ dadatku jašče z pratakołam. Nu i dola-ż.
| Арыгінал: | Гэты твор знаходзіцца ў грамадскім набытку ў краінах, дзе тэрмін аховы аўтарскага права на твор складае 70 гадоў або менш. Гэты твор не абавязкова ў грамадскім набытку ў ЗША, калі ён быў апублікаваны там цягам 1927—1964 гадоў. |
|---|---|
| Пераклад: | Гэты твор знаходзіцца ў грамадскім набытку ў краінах, дзе тэрмін аховы аўтарскага права на твор складае 70 гадоў або менш. Гэты твор не абавязкова ў грамадскім набытку ў ЗША, калі ён быў апублікаваны там цягам 1927—1964 гадоў. |