Перайсці да зместу

Piśmo ad Jaśka haspadara s pad Wilni da mużykow ziemli polskoj (1863)

З пляцоўкі Вікікрыніцы
Piśmo ad Jaśka haspadara s pad Wilni da mużykow ziemli polskoj
Публіцыстыка

1863 год
Іншыя публікацыі гэтага твора: Ліст Яські-гаспадара з-пад Вільні да мужыкоў зямлі польскай.

Спампаваць тэкст у фармаце EPUB Спампаваць тэкст у фармаце RTF Спампаваць тэкст у фармаце PDF Прапануем да спампаваньня!




PISMO AD JASKA HASPADARA S PAD WILNI

DA MUŻYKOW ZIEMLI POLSKOJ.

DZIACIUKI!

Kali Boh dau mnie rozum, to ja wam budu radzić jak rabici treba, kab było pa sprawiedliwości i pa praudzie, a kali wy majecie rozum to mienie posłuchajecie.

Jak tolko zapamiatajuć naszyje baćki, maskal żyu adno aszukaństwom i nieczystaju siłaju. Pakasawau jon usio dobrojo, a ustanawiu szto adno może wydumać czartouskaja chitrość. Byli małyje padatki, a jon — horło jeho nie sytoje, ustanawiu wielikije, jakich niema na caluśkom świeci; byli prywilei Karalou Polskich, a ciepier hdzie jeny? Synou naszych bieruć w rekruty, da i honiać czort wiedaje hdzie, kab prapadali marnie jak sabaki. Narod hinie, nie maje czym prażyci, rwuć jak mohuć, nibdzie hie najdziesz nijakoj sprawiedliwości, skasawali naszu Unijacku Wieru, adarwali nas siłaju ad praudziwaho Boha, nahnali w wiecznoje patenpienie. Pad Sewastopolom kali Prancuz pryniewoliu Maskala daci nam wolność, to jon adno aszukaństwom zajmausia, praszło szesc let i my nijakoj wolności i w oczy nie baczyli. Ciepier kali Rąd Polski abjawiu szto ziemlu mużykow pańskich i kazionnych addaje na wieczność mużykam, a chto nie maje ziemli i pojdzie da paustania toj dastanie najmiensz try morgi, to car maskouski wydau Manifest szto mużyk musić płacić kożny rok wielikije hroszy za swaju ziemlu szto Rąd Polski im uże addau.

Dziaciuki! kali ciepier Rąd Polski padniauszy paustanie prociu maskala, daje nam ziemlu, sprawiedliwoju wolność i Wieru naszych Baćkou, kali Prancuz, Angliczanin i ceły świet idzie nam pamahaci, kali jak szyroka ziemla nasza, narod hramadoju, chto ze strelboju, a chto s kasoju, idzie na adwiecznaho naszaho niepryjaciela, maskala pahanaho, kali maskal ad naszych kos ahniom uciekaje, czyż my Dziaciuki, siedzieci budziem? my, szto żywiemo na ziemli Polskoj, szto jemo chleb Polski, my, Palaki z wiekou wiecznych. Treba nareści i nam pryjci da taho rozumu, szto adno siłoju, daj kasoju, dabjem sia sprawiedliwoj wolności i wiery naszych dziedow i pradziedow.

Dawoli, Dziaciuki, uże żdaci, nastau uże czas, Bożyj czas! chto za Rądom Polskim, tamu praudziwaja Wolność, chto prociu Jeho, tamu wieczna niewola na hetom, i wiecznoje patenpienie na tamom świeci! Wybierajcie szto kamu lopszoje.

Szto da mienie, to ja Wam, Dziaciuki, każu, bierecie za kosy, heto maja rada, a na wieki rozstaniem sia z maskalom pahanym, z jeho zdzierstwom, z jeho syzmoju, z jeho rekrutczynaju, z jego sabaczymi pamierami i abrokami.

JAŚKO haspadar s pad Wilni.

Гэты твор быў апублікаваны да 1 студзеня 1931 года і знаходзіцца ў грамадскім набытку ўва ўсім свеце, бо аўтар памёр прынамсі 100 гадоў таму.