Litwa pry Witoldzie/1408
| ← 1407 | Litwa pry Witoldzie Аўтар: Юзэф Ігнацы Крашэўскі 1850 Пераклад: Nejurist |
1409 → |
1408.
Witold z Rusi, dzie jon palawaŭ, dasłaŭ achoŭny list, zapraszajuczy Wialikaha Mahistra na zjezd z karalom u Koŭnie, kab damowicca ab niekatorych ciażkaściach, u jakich abwinawaczwali Polszczu i Orden. Z wialikaj świtaj swaich starejszyn, rycaraŭ, Kamandoraŭ i prydwornych Wialiki Mahistr prybyŭ na miesca 6 studzienia. Za im iszli dźwieście konnaj świty i sto piaćdziasiat saniej z prawijantam. Karol i Witold taksama zjawilisia ŭ pysznaj świcie sa swajho boku; Mahistr Inflancki iszoŭ za imi sa świtaj Kamandoraŭ. Schod byŭ wialiki, pryjom cudoŭny.
Jany paczali z pieramowaŭ ab mieżach Polszczy z boku Ordena; spaczatku Wialiki Mahistr byŭ schilny sastupić, kab nielha było aspreczyć prawy Ordena starymi aktami, daŭnaściu wałodańnia i pamieżnymi znakami; ale kali sprawa dajszła da razmowy pra Zantok i Drezdenek, usio stała nadzwyczaj składana.
Witold apynuŭsia ŭ prykrym stanowiszczy, bo, abrany pasiarednikam, jon nie wiedaŭ, szto rabić; nareszcie jon adkryta zajawiŭ, szto prawy Polszczy na Drezdenek zdajucca jamu bolsz sprawiadliwymi, czym tyja, na jakija pretendawaŭ Orden.
Wialiki Mahistr, nie pahadziŭszysia na heta, pakryŭdziŭsia, sarwaŭ pahadnieńni. Resztu czasu jany daremna sprabawali damowicca pra nieszta inszaje; i choć jany razyszlisia, niczoha nie zrabiŭszy, razyszlisia wietliwa, i karol nawat wielmi wietliwa adprawiŭ Mahistra Inflanckaha.
Adnak mierkawańnie Witolda wyklikała padazreńnie da jaho; jany chacieli baczyć usiudy intryhi i zdradu, i jany ich baczyli; Orden, jaki doŭha padtrymliwaŭ nienawisny mir, zakluczany byłym Mahistram, prahnuŭ wajny, ad jakoj nowy prawadyr i nie dumaŭ adhaworwać jaho.
Witold, użo baczaczy niepryjaznaść da siabie, paśpieszliwa zapytaŭ padmacawańnia z Polszczy, jakoje Jahiełła pasłaŭ jamu. Pry nawinie pra prybyćcio palakaŭ Prusija ŭzdryhnuła i ŭziałasia za zbroju. Kamandor Nieszaŭski pawiedamiŭ pra heta Wialikamu Mahistru, byŭ addadzieny zahad uzbroicca, byli razasłany zahady być hatowymi da wajny, Orden, zdawałasia, nawat bajaŭsia ŭwarwańnia polskaha Karala ŭ swaje mieży. Mieży i puszczy byli zasielenyja ludźmi, adnym słowam, żach i żadańnie zmahacca razam apanawali Kryżakoŭ; Wialiki Kamandor, u adsutnaść Mahistra, pastawiŭ usiu krainu na wajenny ład.
Tym czasam niszto jaszcze nie pradwiaszczała takoha blizkaha wybuchu; tolki na papiery dasyłalisia skarhi na ŭciekaczoŭ z Dobżynskaj ziamli, jakija ŭtrymliwalisia ŭ Prusii i h.d. Karol zaniaŭ niekatoryja wołaści kala Drezdenka; adnak mir z Litwoj ad hetaha nie byŭ paruszany. Witold usio jaszcze padtrymliwaŭ jaho, choć ni jon bolsz nie dawiaraŭ Ordenu, ni Orden jamu. U takim stanowiszczy reczaŭ najmienszyja swarki pierarastali ŭ ważnyja spreczki, pahrażajuczy wajnoj; ludzi pierahladalisia, szukajuczy tolki pryczynu, kab razarwać usio jaszcze abawiazkowyja pahadnieńni.
Unutrany stan krainy byŭ nie naszmat bolsz spryjalnym i byŭ pryhnieczany panawańniem Witolda, mahczyma, zanadta surowym, i znoŭ schilaŭsia da raspadu z ciażkazłuczanaha cełaha. Tak Alaksandr Alhimuntawicz uciok u Maskwu, kn. Cwiarski wyjszaŭ z sajuza, kn. Smalenski staŭ adkrytym woraham Litwy, jak i Pskoŭ; nareszcie, Swidryhiełła, tak i nie supakoiŭszysia, znoŭ uciok u Maskwu, pakinuŭszy spalenyja Branski i Staradubski zamki. Pryczynaj hetaha było toje, szto Witold, dobra wiedajuczy jaho i rychtujuczysia da wajny, nie chacieŭ pakidać za saboj woraha, jaki b ploŭ intryhi doma; tamu jon dumaŭ uziać jaho i ŭwiaźnić. Swidryhiełła, dawiedaŭszysia pra heta zahadzia, uciok da W.Kn. Wasila razam z biskupam Czarnichoŭskim Isaakam, Alaksandram i Patrycyjem kn. Zwianiharodzkimi, Teadoram Alaksandrawiczam Puciwielskim, Urustajem Minskim, bajarami z Noŭharada Siewierskaha, Branska, Staraduba, Lubucka i Rasłaŭla. Wialiki Kniaź Wasil łaskawa pryniaŭ hetaje nieczakanaje padmacawańnie, i pasadziŭ Swidryhiełłu z tytułam Wialikaha Kniazia Litoŭskaha na Pierajasławie, Jurjewie, Wałocy, Rżewie, paŭ-Kałomny i Uładzimiry na Klaźmie. Hetyja padmacawańnia i zdrady dawali nadzieju na lohkaje zawajawańnie Litwy, zachop Zachodniaj Rusi i źwiarżeńnie z tronu Witolda.
Paŭtornyja ŭzajemnyja abrazy ciapier pawinny byli pieraraści ŭ wajnu, jakaja abiacała być niebiaśpiecznaj.
Padstawa, jakuju Witold wykarystaŭ, kab razarwać sajuz, zakluczany ŭ Wiaźmie, i abjawić wajnu, była drobiaźziu. Rabawańnie i maradziorstwa litoŭskich Sieŭrukoŭ (Siewiaran?) na maskoŭskich mieżach, u jakich kala Putyŭla byli zabranyja dwa babry, czan miodu, dźwie siakiery i try tkaniny, za jakija jany daremna szukali sprawiadliwaści i kampiensacyi, stała farmalnaj pryczynaj niebiaśpiecznaha ŭzbrajeńnia. Hetyja ludzi, prybyŭszy ŭ Wilniu, skardzilisia na hwałt i szkodu.
Skarystalisia drobiaznaj pryczynaj, choć dapamohi Tataraŭ, litoŭskich uciekaczoŭ da Maskwy, daŭniaha supiernictwa cieścia i ziacia na Rusi, i biez hetaha było bolsz czym dastatkowa dla wajny. Z boku Witolda pryjom Swidryhiełły byŭ użo dastatkowym; Wialiki kniaź Maskoŭski cieszyŭsia hetamu ŭciekaczu, jaszcze nie wiedajuczy, nakolki padmanliwymi byli wialikija abiacańni Swidryhiełły, u jakija ŭżo pierastali wieryć Kryżaki. Zdradnik Swidryhiełła razam z Edyhaj, pieramożcam Witolda pad Worskłaj, padtrymali kn. Wasila.
Tym czasam litoŭskija wojski, nie daŭszy siabie papiaredzić, sabralisia pad kamandawańniem Rombaŭda pad Smalenskam. Siewierszczyna, jakuju abiacaŭ padbuchtoryć Swidryhiełła, była spakojnaj. Tatary nie pryjszli; i litoŭskija wojski z tysiaczaj pancyrnych kapiejszczykaŭ ad Uładyława Jahiełły, adnoj Kryżackaj charuhwaj i Żmudzkim dapamożnym wojskam pad kamandawańniem Maniwida, Iwana Barejkowicza Chadkowicza, Alelka kn. Słuckaha i Zbihniewa Bżezinskaha wyjszli ŭ pole. 25 czerwienia Witold na czale abranaj Litwy wyjszaŭ z Wilni, nakirawaŭszysia prosta na Smalensk, adkul, abjadnaŭszy ŭsie swaje siły, pajszoŭ nasustracz Wialikamu kniaziu Wasilu, jaki nastupaŭ na jaho razam sa Swidryhiełłaj. Aposzni, jaki mieŭ szmatlikija suwiazi na Rusi i ŭ Litwie, pasłaŭ swaich ludziej, prykłaŭ usie namahańni, wielmi raźliczwajuczy na nieachwotu, jakuju wyklikała czasta żorstkaje abychodżańnie Witolda sa swaimi paddanymi; jon nawat pierakanaŭ W. Kn. Wasila z jaho zwyczajnaj lohkaściu, szto wojski Witolda zdradziać jamu i piarojduć da ich, szto harady dobraachwotna zdaducca im, i cełyja krai paŭstanuć. Ale ŭsio heta było nieabdumanym abiacańniem i iluzijaj; nawat wiarnuć Noŭharad Siewierski, zaniaŭszy czastku Rusi ad Litwy, akazałasia bolsz składanym, czym czakałasia.
U treci raz Ruś i Litwa sustrelisia na race Uhry, i znoŭ nie było bitwy, a tolki sajuz i nowyja damowy.
Raka Uhra, na jakoj byli raźmieszczany łahiery, dzie byŭ zakluczany nowy sajuz, pawinna była admiażoŭwać litoŭskija panstwy ad Maskwy. Kazielsk, Piaremyszl, Lubuck byli addadzieny Wialikamu Kniaziu Maskoŭskamu; Adojeŭ zastaŭsia za Litwoj. Swidryhiełła, wydaczy jakoha patrabawaŭ Witold, byŭ wykluczany z pahadnieńnia, ale W. Kn. Wasil saromieŭsia wydać jaho ŭ ruki brata.
Wiartańnie z hetaj wyprawy było ciażkim. Spaczatku Żmudzkija padmacawańni, wielmi nieachwotnyja da Witolda i niazwykłyja dla doŭhich wypraŭ, razam z Kryżakami, jakija byli nie naszmat bolsz achwotnyja, adciahnuli jaho nazad da zakluczeńnia miru; potym wojski, iduczy nowym marszrutam praz spustoszanuju krainu, mocna pakutawali ad hoładu i czastkowych napadaŭ Swidryhiełły i tataraŭ. Koni ŭ wialikaj kolkaści hinuli ad hoładu, wazy zastawalisia na darozie z-za drennaj darohi i niedachopu koniej: bahna, raźlityja reki i raźlity brud zrabili hety pachod ciażkim, jaki byŭ akrużany z usich bakoŭ tatarskaj ćmoj.
Paśla adjezdu Witolda, jaki śpiaszaŭsia napierad, jak niekatoryja każuć, z-za niejkich luboŭnych pryhod, dziela jakich jon śpiaszaŭsia wiarnucca; — wojska, kożny atrad jakoha chacieŭ wybiehczy pierszym, trapiła ŭ zamiaszańnie i biazładździe, błukajuczy, choć i pablizu, ale siarod pustych stepaŭ, dzie amal nie było pasieliszczaŭ. Jany nie chacieli słuchać prawadyroŭ, biazładździe prakrałasia wa ŭzbrojenyja szerahi. Heta było pryczynaj taho, pisza Wapoŭski, szto kali ŭ bałocistych miescach, jaszcze bolsz raźmiakczanych pastajannymi dażdżami, wojska razbryłosia chaatyczna, zmahajuczysia, chto kaho apiaredzić, najbolszaja czastka z koniami i wazami, na jakich była jeża, zachrasała ŭ bahnie; - końniki, straciŭszy koniej, pieratwarylisia ŭ pieszych. Nieŭzabawie hoład paczaŭ brać swajo, nastolki, szto pałowa ludziej, widać, pamierła ad niastaczy. Bolsz za toje, tatary, jakija pryjszli na dapamohu Maskwie, i jakich W. Kn. Wasil, skonczyŭszy wajnu, raspuściŭ, paruszali adstupleńnie nalotami, zabiwali żaŭnieraŭ, jakija źbirali charczawańnie, i nie dawali wojsku Witolda razyścisia pa roznych darohach. Nareszcie, jany atakawali z usioj siły, stomlenyja niedachopam czasu. Pakolki szerahi wojska Witolda ŭżo składalisia pieraważna z piachoty, tatarskaja końnica, z niewialikimi stratami ludziej, naniesła joj wialikuju szkodu, pakul paśla paczatkowych sutyczak nie ŭstupiła z niepasredny boj, bo Litwa atrymała pierawahu i, źniszczyŭszy znacznuju kolkaść tataraŭ na Dniapry, mieła bolsz spakojny adychod. Palaki, jakija wajawali ŭ hetym wojsku, pazbawiŭszysia koniej i ciażaraŭ, wiarnulisia na paczatku zimy da karala Uładysława, jaki znachodziŭsia ŭ Niepałomicach (11 listapada), jaki pa-karaleŭsku kampiensawaŭ im paniesienyja straty.
Tym czasam u Rusi zbroja, jakaja mieła być użyta suprać Witolda, pawiarnułasia suprać samoha kn. Wasila. Tatary pad kamandawańniem Edyhi, pawialiczyŭszysia ŭ sile, spustoszyli ŭnutranyja terytoryi jaho panstwaŭ, patrabujuczy raniejszaj daniny. Swidryhiełła ŭciok z Uładzimira na Klaźmie z uzbrojenym atradam, widać, błukajuczy pa Dniastry.
Nabliżałasia pahroźliwaje paruszeńnie miru Polszczy i Litwy z Ordenam; Jany ŭsio jaszcze razhladali hetaje pytańnie, ale daremna. Kryżaki byli rady wajnie na Rusi, bo jana pakidała Polszczu ŭ samocie, pazbaŭlała dapamohi Litwy, i tamu lahczej było dasiahnuć pahadnieńnia. Zaŭsiody niedawierliwy Orden baczyŭ u sajuzie, zakluczanym na Uhry, niejkuju zmowu suprać Inflantaŭ. U pytańniach Witolda, jaki, wiarnuŭszysia z Uhry, chacieŭ wiedać, ci padtrymajuć prusy Mahistra Inflanckaha ŭ wajnie z Pskowam, taksama baczylisia niejkija zdradliwyja zadumy; ich baczyli ŭsiudy i szukali pryczynu dla razrywu. Orden, maćniejuczy, chacieŭ wajny; jon baczyŭ, szto Żmudź nie tak lohka budzie adarwać ad Witolda, jaki adhawaryŭ jaje; jon trymaŭ u swaich rukach toje, czaho żadaŭ, i wajna mahła dać jamu nowyja zawajowy. Czakajuczy wajny, umacoŭwalisia pamieżnyja zamki, u Tylży, Frydbierhu; Dubiszajn u Żmudzi byŭ skonczany. Stasunki i spreczki z Polszczaj nie należać da naszaj historyi, my zhadajem ich tolki pastolki, nakolki jany ŭpływali na los Litwy, abo Witold u ich udzielniczaŭ.
Mahistr, absypajuczy bahatymi padarunkami karala, karalewu, arcybiskupa Hnieźnienskaha, Witolda i Wialikuju Kniahiniu Hannu (jakaja atrymała kławikord i padarożny ałtar), usyplaŭ tych, kaho padazrawaŭ, bajaŭsia ci spadziawaŭsia atrymać ad ich karyść. Ulrych wiedaŭ, szto kazali pra jaho brata i papiarednika, tamu jon dumaŭ pra wajnu, ale nie chacieŭ naklikać na siabie abwinawaczwańnie ŭ tym, szto jon sam byŭ jaje pryczynaj. Adsiul hetaja sumieś wietliwaści i honaru, łahodnaści i ŭpartaści ŭ pieramowach.
Witold, wiedajuczy, szto Orden trymaje Swidryhiełłu ŭ hatoŭnaści jak instrumient dla wajny, nahadaŭ pra heta; - jamu adkazali, szto niczoha pra jaho nie wiedajuć i zusim nie majuć namieru jamu dapamahać. Adnak heta było nie tak -; Orden tajemna źwiazwaŭsia z uciekaczom.
W. Kniaź, zdawałasia, liczyŭ, szto pryczyna wajny i adabrańnia Żmudzi była dobraj. Na pierszy pohlad zdajecca niemahczymym pawieryć, szto ŭ Żmudzi jaszcze zastanucca siabry W. Kniazia, jaki dwojczy pradawaŭ hetuju krainu ŭ niamiecki pałon: - i ŭsio ż heta było tak. Orden użo wiedaŭ pra tajemnyja suwiazi Witolda z Żmudzinami, wiedaŭ pra litoŭskich i ruskich pasłancoŭ, jakija niedaremna błukali pa krainie. Tut zjawilisia niejkija ŭzbrojenyja hrupy i paczali ŭciakać ażno da Pskowa. Nareszcie Witold i Uładysłaŭ Jahiełła, pawodle niamieckich kronik, tajemna sabralisia ŭ Nawahrudku, kab paraicca ab zachopie Żmudzi i abjaŭleńni wajny.
Nie chapała tolki adnoj iskarki, kab doŭha chawany ahoń wybuchnuŭ.
Zhodna sa staroj damowaj, kab prymusić Żmudź da kapitulacyi, było wyraszana pierakryć joj pastaŭki praduktaŭ charczawańnia i soli i całkam spynić handal z Litwoj i Polszczaj.
Wojt Żmudzki atrymaŭ adpawiednyja zahady, szto świedczyć ab tym, szto hetaja kraina znoŭ padniałasia i paczała maćniej supraciŭlacca Kryżakam.
Litwinaŭ usiudy łajali, im czynili kryŭdy na mieżach, ich liczyli pasłancami Witolda abo zmoŭszczykami. Nareszcie, z warożaści da wialikaha kniazia, pra namiery jakoha wiedali abo chacieli wiedać, ci to praz niejkija padazreńni, ci to kab sprawakawać wajnu z Polszczaj i Litwoj, Kryżaki zachapili adpraŭlenyja ad Uładysława Jahiełły z Kujawa praz ŭładańni Ordena ŭ Litwu dwaccać łasztaŭ zbożża, bo nieŭradżaj i wysokija ceny byli wialikimi.
Hetyja karabli, na czale z kanćleram Zaklikam z Miendzyhuża i Janam z Obichawa, kasztalanam Sremskim, iszli pa Wiśle da Warminskaha woziera, a zatym uwierch pa race Prehiel mima Karaleŭca praz Tapłaŭski kanał. Praz hety kanał jany prybyli ŭ Dejny i zamak Łaŭkiszek, adtul — u Łabiany i Kurońskuju zatoku, u jakuju ŭpadaje Nioman. Tolki ŭ Rahniedzie, aposznim Kryżackim zamku, Mahistr Ordena, prahnaŭszy polskich styrnawych, siłaj spyniŭ karabli na padstawie taho, szto jany wieźli zbroju dla Żmudzi.
Hnieŭ Wialikaha Mahistra z-za peŭnaha lista Witolda, u jakim toj dakaraŭ jaho za padtrymku Swidryhieły, taksama byŭ adnoj z pryczyn hetaha śmiełaha kroku. Żadajuczy wajny, wiedajuczy pra razdrażnieńnie Witolda, padawaŭ dla jaje nahody. Zachop karabloŭ, na dumku polskich historykaŭ, staŭ pryczynaj wajny; ale na samoj sprawie heta było tolki padstawaj dla wybuchu, jaki ŭżo byŭ spłanawany i padrychtawany z momantu ŭzychodżańnia Ulrycha na Mahistra.
Kryżaki paczali ŭzbrojwacca i zasialać swaje krepaści.