Перайсці да зместу

Dudka Biełaruskaja i Smyk Biełaruski (1930)/Dudka Biełaruskaja/Zdareńnie

З пляцоўкі Вікікрыніцы
Praŭda Zdareńnie
Верш
Аўтар: Францішак Багушэвіч
1930 год
Niemiec
Іншыя публікацыі гэтага твора: Здарэнне (Багушэвіч).

Спампаваць тэкст у фармаце EPUB Спампаваць тэкст у фармаце RTF Спампаваць тэкст у фармаце PDF Прапануем да спампаваньня!




ZDAREŃNIE.


* * *


Jechaŭ ja raz ad Kiany,

Dy ŭ Smarhoni, i nie pjany,

I dajechaŭ da Waŭkieły,

A koń dobry byŭ moj bieły.

Tyc! staŭ koń narawicca,

I chrapie i dyba staŭ,

Što nia možna prystupicca,

Čuć ahłobli nie złamaŭ.

Hladžu: bočka la darohi...

Čysta-ž bočka, tolki rohi

Jak-by trochi widać z boku.

Dumka: wioz chtoś, dy zdaloku,

Jak prystaŭ, dyk skaciŭšy,

Sam načuje hdzieś u wioscy,

Abo moža byŭ padpiŭšy,

Straciŭ bočku pry darožcy.


* * *


A što ŭ bočcy, chto tam wiedaŭ!

Moža braha, moža wodka?...

A ja toj dzień nie abiedaŭ, —

Woś, kab, dumaju, sialodka!

Abo kab alej Boh daŭ-by,

Ŭžo-ž nie ściarpieŭ-by, ukraŭ-by!

Oto-ž, dumaju, zakrašu —

Nadta ja lublu z im kašu.

Padyjšoŭ da bočki, zruchaŭ,

Kali adatknuŭ, paniuchaŭ,

Až z radaści strapianuŭsia,

Na ŭsie boki ahlanuŭsial

Nu świažusieńkim alejem

Smak pačuŭ pa hubie, nosie!...

Choć nia byŭ jašče zładziejem,

Ale-ž tut, dyk dawiałosia.

Tak užo ja čahoś rad,

Padwiarnuŭ swoj panarad,

Za utory padniaŭ bočku,

Abpior jaje na łučočku...

A koń — smyk, padaŭsia ŭpierad.

A badaj tabie tut wierad!

Padkaciŭ ja bočku znoŭ,

I jak-raz užo nawioŭ,

A koń — smyk nazad, dy toŭk!

A badaj ciabie tut woŭk!

Ja iznoŭ dawaj kaci...

Zdumaŭ, — lepiej rasprahci.

Ŭziaŭ kania, jak śled rasproh,

Zirk — až koń moj i biaz noh.

Koń-nia-koń, a zedlem staŭ:

Ja spałochaŭś, pražahnaŭ...

Dyk znoŭ koń i sam zaprochsia!

Ja spałochaŭsia i zmohsia;

Skinuŭ wopratku, pieražahnaŭsia,

Znoŭ tyki za bočku ŭziaŭsia,

A tak ciomna — choć kol wočka.

Kali hlanu — to-ž nia bočka,

A kaza staić z rahami!

Chwost, barodka i z nahami...

Až tut piatuch kali kryknie,

Kaza ŭ łužu kali śkiknie,

Kali ŭ lesie zarahoča,

* * *


Koń da chaty kali skoča...

Wot tut ja i dahadaŭsia,

Kamu ŭ ruki to papaŭsia.

Dawaj kazać „Anioł Panski,

Zhiń, prapadni duch šatanski!“

I ciapier, jak chto śmiajecca, —

Mnie usio kaza zdajecca.

Z taho času da aleju

Ja nia moh dušy prymusić —

Adwiarnuła, dabradzieju!

Tak to čort nas hrešnych kusić...

Kab nia kryž — prapaŭ-by musić!