|
I kroŭ jej ciače pa ruce i pa łydcy.
Wiazuć i trup toj zaraz na wozie,
Sto ja-to widzieŭ lažačym pry darozie.
Pytajecca ŭradnik mianie dy za świedka:
Ci mielnik ckawaŭ, ci kryčała kabietka?
Ci sučka parwała, a sučku ci bili?
Ci widzieŭ, što ŭ moście maściny pahnili?
Ci widzieŭ, jak mielnik stajaŭ i śmiajaŭsia?
Jak pan z churmanom u karecie kupaŭsia?
Jak churman utanuŭ, a pan ratawaŭsia?
Jak złodziej cikaŭsia z pad młynu da koni?
Jak świsnuŭ kabyłu i lacieŭ na Rykojni?
Ci znaŭ, chto-to zabity walaŭsia?
I kim zabity, dy kab ja pryznaŭsia,
Ci nia ja jaho wioz, dy pośle ukłaŭ?
Moža mieŭ hrošy, moža ja ich zabraŭ?
(I duch mnie zaniaŭ, skazać słowa nia moh —
Woś napaść na mianie, čysty kryž pasłaŭ Boh!)
Čamu ja nie chacieŭ ratawać churmana?
Čamu majstra taho nie ławiŭ la młyna?
Čamu sučki ad baby kuśliwaj nia hnaŭ?
Čaho ja ŭciakaŭ, što ledź socki nahnaŭ?
Pratrymaŭ jon mianie nizašto ceły dzień.
A badaj ty prapaŭ! Jašče daŭ i rubiel,
Jon tak sprytna jaho zapuściŭ u kiašeń.
Ja pajechaŭ sabie! Až u wosim niadziel
Socki preć mnie pawiestak i šmat:
U pieršaj — świedkaj, jak mielnik ckawaŭ,
U druhoj — świedkaj, što most biaz pryhat,
U treciaj — świedkaj, jak koni chtoś kraŭ,
U čaćwiertaj — świedkaj, jak pan zawaliŭsia,
Jak wypłyŭ nawierch, a churman jak zaliŭsia,
U piataj — świedkaj, što trup pry darozie
Byŭ zabity, a dwoje ludziej uciakali,
Što ja dahaniaŭ tych ludziej dy na wozie,
A jany praz łamy ŭ dwaich paskakali!
Až na šostaj užo dyk ja staŭ winawat,
Što ratunku nia daŭ, jak kareta płyła.
Jak ja staŭ pa pawiestkach chadzić ad Kalad,
Dyk asieŭsia jak-raz, jak Pakrowa była!
I nia siejaŭ, nia žaŭ, nie kasiŭ sienažać, —
U warendu addaŭ, bo nia moh dadziaržać,
|