Перайсці да зместу

Старонка:Zyla Karalewič (1937).pdf/21

З пляцоўкі Вікікрыніцы
Гэта старонка была вычытаная

(Spachwac.) A praŭda, Zyla, dobra pamierci maładoju?

ZJAWA VIII

Kasia. (ubiahaje niby spałochaŭšysia) Panienačka, Dzied Apanas chodzić!

Tac. i Zyla. (schopliwajucca z miejsca) Što? Dzie? Što ty maročyš?

Kasia. Tak spałochaŭ, što čuć na nahach staju! Wałasaty taki, strašny. Šapka z woŭny, barada pa pojas, taki ŭ świtcy, u rukawicach, na nahach walency.

Zyla. Dzie-ż jon toj Apanas?

Kasia. Dy tam u karydory, kala hrupki. Pačała ja żar pierahortywać, dźmuchnuła na haławiešku, kali tut mianie jak-by toŭch u plačo, toŭch. Ahlanułasia ja dy tak i pachaładzieła ŭsia, a jon staić kala ściany i tak (pakazwaje) skača i prysiadaje, skača i prysiadaje i woś tak ruki praciahwaje.

Zyla. Dy heta twaja cień na ścianie tancawała. (Śmiajecca.)

Kasia. E, każy! Kali kiniecca za mnoju naŭdahon, dy jak zašumić, zahudzie… Woś pasłuchajcie… (Usie troje schodziacca, słuchajuć.) Čujecie? (Hudzie wiecier, u kominie stohnie).

Tac. Dy heta, Kasia, wiecier hudzie, oś hladziecie, ja zaraz pajdu tudy.