Перайсці да зместу

Старонка:Wieczarnicy (1909).pdf/35

З пляцоўкі Вікікрыніцы
Гэта старонка не была вычытаная

Kniaź Hramaboj zaraz razbudziǔsia,
Uspomniǔ son hety, wočy praciraje,
Dyj kruhom siabie žadna pahladaje,
Potym uzdychnuǔ jon: „Bože, daj, kab zbyǔsia
„Hetaki son miły. Dy što tut čakać!
„Treba jaje zaraz usiudy šukać“.
Z ziamli schapianuǔsia, cichońka pabroǔ
S sałodkaju dumaj kniaziok naš damoǔ;
Prychodzić da chaty, iz łapciej razuǔsia,
Anučy razwiesiǔ, radnych panoǔ zwie,
A jak, baš, pryšli, indykom naduŭsia,
Dyj kaže: „pišycie ukaz hramadzie!
„Kab krasnuju pannu, nie pannu — dar Božy!
„Katora padarak at Staŭra pryhožy
„Na šyji chawaje, zaraz atšukali,
„Na zamkowaj hare pakłon jej addali;
„Niechaj siudy wiaduć, bo Staŭroǔska dziewa
„Budzie maja žonka — waša karalewa!“
Radnyje pany žywa ukaz šluć,
Woś što budzie dalej, moǔčkam jany žduć.
Hramada ukaz toj wiasioła prymaje,
Pa ǔsim carstwie dziewy Staŭroǔskaj šukaje.
Jak že wieść takaja kruhom razniesłasia,
Na try palcy ǔhoru Marchwa padniałasia!
„Hodzie, kaže, doma siadzieć, rodna maci!
„Zaświaciła ščaścia twajamu dzieciaci:
„Ja maju padarak, ja Staŭroǔska dziewa!
„Budu žonkaj kniazia, budu karalewa!
„Wiadzi mianie, maci, na zamkowu horu,
„Dy pakažy mianie kniažynamu dworu,
„U mianie, baš, abraz Łady załacieńki,
„Majim budzie mužam kniaziok darahieńki!“
Tut jana niadzielnu sukienku ǔłažyła,
Załatym abrazkam Łady zaświaciła,