Перайсці да зместу

Старонка:Pierszy pramień (1929).pdf/47

З пляцоўкі Вікікрыніцы
Гэта старонка не была вычытаная

„Nie! Haspadar mianie balej lubić, każa karowa. Ja ŭsiu jahonuju siamju karmlu małakom.“

„Nie, mianie! Każa sabaka. Ja jahonuju majemaść pilnuju!“

Padsłuchaŭ haspadar hetuju spreczku i każa:

„Kińcie darma spraczacca: usie wy mnie patrebnyja i kożny z was dobry na swajim miejscy.“

50. Adważnyja naczleżniki.

Jechali my na naczleh wialikim abozam: woz na wazie, piaciera na duzie, adna kabyłka ŭ wazie, dyj taja nie wiazie.

Zajechali my ŭ puszczu ŭ dramuszczu, dzie raście chren dy kapusta i kruhom pusta!

My abnaczowalisia, pajszli ŭ lasiszcza, dy nazbirali drawiszcza. Jak razłażyli ahniszcza — pad samaje niebiasiszcza, dyj jaszcze troszaczku wyszej.

Adkul uziałosia hołaje haliszcza, bosaje basiszcza i pryjszło da naszaha ahniu hrecca.