b) Nadzialeńnie sialan ziamloj,
c) Roŭnaść usich,
d) Złučanym z Polščaj bratnim narodam Litwy i Rusi pryznańnie najšyrejšaha raźwićcia nacyjanalnaści i mowy… (Dekret Tymczas. Rządu Narodowego z 10/V—1863.).
Uznoŭ-ža „Załataja Hramata“, wydanaja palakami dla ŭkraincaŭ, u § 12 pryrakała im prawa „ŭžywać mowy, jakoj chto zachoča“.
U drukach hetaha peryjadu Kalinoŭski jašče raz tłumača, čamu biełarusy pawinny dalej bicca i to razam z palakami, padčorkiwajučy miž inšym mahčymaść zdabyćcia pry pomačy Polščy biełaruskaj dla biełarusaŭ škoły. „Kali rąd polski — kaža jon — usim bratnim narodam daje samauradstwa, maskal mała taho, szto hetak nia robić, no jaszcze tam, hdzie žyli palaki, litoucy i biełarusy zawodzić maskouskija szkoły, a u hetych szkołach uczuć pa maskoŭsku, hdzie nikoli nie paczujesz i słowa: pa polsku, pa litousku da i pa biełarusku, jak narod taho chocze“. U tym-ža liście Kalinoŭski wyličaje ŭsie tyja ździeki, jakich narod daznawaŭ ad carskich uładaŭ, i ŭrešcie tak kaža: „Oś to dla czaho kažem, szto polskaje dzieło — heto nasze dzieło, heta wolnaści dzieło“. Jak bačym, Kalinoŭski jašče wieryŭ u polskaje paŭstańnie, a razam z im wieryŭ i ŭ ździejśnieńnie biełaruskich narodnych ideałaŭ. Woś dzie romantyk čystaj wady!
Nadzieja na pomač z zahranicy, ab jakoj latucieli palaki, akazałasia pustoj. Kalinoŭski kaža, što čakać užo na henuju pomač niama čaho, a samym treba bracca zdabywać wolnaść. „Ty adnak, Narodzie — piša jon da biełaruskaha narodu — nie dažydajsia, da z czym možesz idzi wajawaci za swajho Boha, za swajo prawa, za swaju chwału, za swaju bać-