Перайсці да зместу

Старонка:Dzieja majej myśli, serca i woli (1932).pdf/62

З пляцоўкі Вікікрыніцы
Гэта старонка была вычытаная

Našoŭ tut krychu serc, katoryja bjuć u takt z maim, šukajučy Boha. Ale na mianie zwaliŭsia ciažar taki, katory wypraŭlaje mianie ad hetul. Daj-ža Boža kaniec hetaj wajnie! Ach, Božańka, chutčej! bo ludcy nia wytrywajuć i buduć razam z biazwiercami klaści Ohlad Twoj. Ja-ž čakaju kanca jaje, kab papracawać jašče na niwie Božaj i narodnaj, a tady pamierci. Ach, lohka heta skazać! Jak-ža tre‘ budzie pieražyć hety moment naradzin da wiečnaści! Pryznajusia ščyra, ja ŭmirać bajusia. A treba. Božańka! pamažy mnie spoŭnić Nakazy Twaje i zrazumieć wolu Twaju światuju. Woś, tak chaciełasia-b zbudawać niešta niejkaje dla chwały Twajej. Adnu dušu wyratuješ z bałota hrechu, — kolki-ž radaści! A kab-ža z takich duš zbudawać ceły kaściołak, abo prynamsi załažyć fundamant… Što-ž za ščaście! Kolki-ž radaści ŭ niebie!… Asušy adno wočka z ślozcaŭ — i tak serca raście! A kab-ža hetymi ślozcami palić „niadolu našu biełaruskuju“ — kolki-ž było-b światła i patoli?

18. VI. Žyćcio nia ładzicca. Najhorš z zdaroŭjem. Daju ja hetaj parafii praŭdziwuju kroŭ swaju. Užo kolki razoŭ mieŭ silny ŭpłaŭ krywi z horła. Cikaŭna mnie, što moj probašč nia wieryć widać u maju chwarliwaść i kali ja časam skaraču swajo zaniaćcie, zara bywaje čyrwony i naduty.

Niadaŭna prychodzić adna asoba i pieraścierahaje sakretna, kab ja syskaŭ biełaruskija knižycy, kali kamu pazyčyŭ. Ad času hutarki z probaščam ja nie dawaŭ nikomu čytać nijakaj brašury, aproč wučyciela, bo jon siabie paličyŭ biełarusam. A tut razšyrylasia wiestka, što ja śpiewakoŭ častuju knižkaj biełaruskaj.