Перайсці да зместу

Старонка:Dzieja majej myśli, serca i woli (1932).pdf/30

З пляцоўкі Вікікрыніцы
Гэта старонка была вычытаная

V. Dyjakanat. Pačatki chwaroby.
(1912 h.)

15.V.1912. Z listu da brata. „Učora wiarnuŭsia z Koŭny, z nowym stopniem duchoŭnym dyjakanatu. Nia stanu apisywać Tabie, jak ja zmahaŭsia z saboj, jak ciarpieŭ, adwažwajučysia na heta. Ale razwažańni maje pryniali formu pastanowy. Z relihii kaliś ja śmiajaŭsia, ciapier caniŭ jaje wysoka. Chistaŭsia tolki duch moj i sumniewaŭsia, bajučysia ciažkich pawinnaściej ksiandzowych, tak jak ja ich sabie pradstaŭlaju: ci dadzieržu, ci nia budu takim samym, jakich šmat. Dumaju, što naskolki świet duchowy pierawyšaje świet fizyčny, nastolki praca dziela ideałaŭ wiečnych pierawyšaje zwyčajnaje latucieńnie za sławaj i honaram. Woś bajusia swajej słabaści, choć wiera nie pakidaje mianie, wiera ŭ siłu nadpryrodnuju Chrystowuju, siłu mistycyzmu. Jon mianie pawiadzieć, daść enerhiju, kali łaskaŭ byŭ mianie wybrać“…

Žniwień. Siadžu ŭ chacie nia sumny, ale j nia radasny. Ja chwory. Nawuki pierarwalisia. Być moža treba ich zusim pakinuć. Čuju ŭ sabie rabaka u hrudzioch, što choča zhryści zdarowy dahetul moj arhanizm. Tady treba budzie razwitacca z usim — i z dumkami ab budučaj pracy z narodam dla Boha. Z hetaj dumkaj najciažejšaja razłuka… Boža! Daj mnie zrazumieńnie, pa jakoj maju iści darozie da waładarstwa Twajho! Nie dapuści, kab kali zbiŭsia na ostup! Ja prymaju ŭsio achwotna z ru-