Перайсці да зместу

Старонка:Dzieja majej myśli, serca i woli (1932).pdf/13

З пляцоўкі Вікікрыніцы
Гэта старонка была вычытаная

tu błahaja, biezidejnaja, choć haračaja. Jana patrapiła wyrwać z dušy majej dobryja zarody wiery ŭ žyćcio zahrobnaje. Ale kompletnym biazwiercam nia byŭ ja nikoli. Świetahlad heny adbiŭsia ŭjemna na maralnaści maich myślaŭ i namieraŭ. Relihiju pačaŭ uwažać ja za niešta falšywaje ŭ žyćci ludzkim…

Raz była pracesyja Božaha Cieła. Ja ŭžo kančaŭ miestawuju škołu. Išoŭ z adnym žydkom „intelihientnym“ miž ludziej i widzieŭ zdaloku ksiandza z monstrancyjaj. Dziŭnaja myśl pryšła mnie ŭ haławu. „Kab hetych ludziej adarwali-by my da siabie, adazwaŭsia ja da Abrama, prapali-b pierasudy“. Na majo ździŭleńnie patomak Izraela ničoha nie adkazaŭ. Nia wiedaju, što jon tady dumaŭ. Ale zdałosia mnie, što relihija musić mieć niejkuju nialudzkuju asnowu, bo skazaŭšy heta, ja wielmi spachmurnieŭ: adazwałasia niešta niejkaje, čaho ja nia moh, ci nia ŭmieŭ nazwać.