|
Jak sypnuć dukaty, dyk až zahrymieła!...
Nia wytrymaŭ chciwiec, — u wačach ściamnieła...
Ahlanuŭsia — widzić: ažno čort śmiajecca,
Kryŭlaje, rahoča, za boki biarecca!
Tut abamleŭ chciwiec, jak snop pawaliŭsia;
Na ranicy tolki z rasoj prabudziŭsia;
I najpierš zahlanuŭ — skarb jaho ci ceły?
Zirk! I huby raźwiesiŭ i staić zdurnieły:
U miachu ŭsio treski, a hrošy nia stała;
A duša za čary nawieki prapała.
Z paparaci kwietku chciwiec hdzieści straciŭ,
Dušu zahubiŭ jon i nie razbahacieŭ!
Ciapier nia to dziesiać, — troch nie pieraliča,
Nia chciŭcam, a durniem kožny jaho kliča.
Woś chciwaść na hrošy dawiała da zhuby:
Niama ŭ świecie lepiej, jak swoj hrošyk luby,
A to, jak katory čaławiek charošy, [1]
U dobrym zdaroŭi wiek zžywie biaz hrošy!
|