Перайсці да зместу

Старонка:Dudka Biełaruskaja i Smyk Biełaruski (1930).pdf/85

З пляцоўкі Вікікрыніцы
Гэта старонка была вычытаная


* * *


Za milu-ž za wioskaj dy byŭ les zaklaty;

A chciŭcu-ža les toj jak-raz proci chaty.

U tym lesie zaklatym nie rasło ničoha,

Praz jaho nikoli nia išła daroha;

Bajalisia ludzi u toj les zachodzić,

A jak chto zabłudzić, — čort pa try dni wodzić!

Pjany chciwiec jšoŭšy z wiasiella da domu,

U toj les ubiŭsia, zalez siarod łomu.

Wot staić jon heta, klanieć — praklinaje,

Kali hlanie woddal, — świetłačka mihaje;

Dumaŭ — chata blizka, ci chtoś pasieć koni;

Kinuŭsia na świetła, prajšoŭ moža honi,

Až hladzić — ahoń toj dy z ziamli biarecca,

Choć haryć — nia pale; nia možna j sahrecca,

Spałochaŭsia chciwiec, až praćwieraziŭsia,

Sam nie ahladzieŭsia, jak i apyniŭsia

Až u swejej chacie, az na pieč zabiŭsia!

Nazaŭtra pa wioscy ab usim ab hetym

Wiestka ablacieła, jak papier štafetam.[1]

Adzin skaža wierna, druhi pierajnača,

A kožny paswojmu zdareńnie tłumača.

Adzin kaža, — peŭnie małanka bliskała,

Dyk pjanamu chciŭcu u wačoch i stała,

Druhi — što to świetłaść z mahiłki światoha,

Peŭnie chciwiec budzie ščaśliwy ŭ Boha.

A druhija kažuć, što to skarb zaklaty,

Što chciwiec, jak znajdzie, dyk budzie bahaty!

A chciwiec — daj dumać: jak-by tut razžycca,

Choć-by hetym skarbam z čortam padzialicca.

I siadzić na pryźbie ci ŭ świata, ci ŭ budni,—

Kali raz pad wiečar wyłazie čort z tudni!

Apratka niamiecka, z pieradu kurtata,

Kapialuch wysoki, jak žyd nosie ŭ świata;

Portački, jak dudki, sam jakiś cybaty,

I šklanyja wočy, zzadu chwost kurtaty...

Chciwiec dahadaŭsia, što to za pasłaniec,

Sa strachu zatrośsia, tak jak toj pahaniec;

A tyki pytaje, trochi ačuniaŭšy:

„Chto-ž taki, paničyk?“ — niby nie paznaŭšy...

— „Dy ja nia tutejšy, plipatent [2], zdaloku,

  1. pasłaniec z wiestkaj, daniasieńnie jakoj wymahaje wialikaha paśpiechu.
  2. plenipatent — dawierany