Перайсці да зместу

Старонка:Dudka Biełaruskaja i Smyk Biełaruski (1930).pdf/72

З пляцоўкі Вікікрыніцы
Гэта старонка была вычытаная

WOŬK i AWIEČKA.

* * *


Zławiŭ woŭk jahniatka

I panios žywoje!

Płačuć syn i matka,

Jak babry aboje.

Woŭk nad matkaj źlitawaŭsia,

Jak jaki akonam,

U aŭčynku pierabraŭsia —

Dy idzieć z pakłonam.

Pryjšoŭ, — kaža, — ja zdaločku

Raskazać pani awiečcy

Dobru wiestku ab synočku,

Jak jamu ciapier žywiecca.

Nie paznała-b ty nikoli, —

Taki staŭ dasužy,

I žywieć sabie na woli,

Biez biady, biaz nužy,

Zuby wyraśli kłykami,

I adpali rožki,

Nožki сіаріег z kapciurami,

Chwost daŭžejšy troški.

l ŭžo woŭka nie baicca,

Ŭ chleŭ nichto nia honie;

Maje čym abaranicca,

I druhich baronie!

Pryjdzi, imaść, da nas ŭ hości,

Sprawim sabie wiečarynku:

Budzie miasa, buduć kości,

Budziem jeść biez adpačynku!—

— „Dziakuj, dziakuj jahamości

Za wieści takija!

Niachaj pryjdzie syn u hości,

Pahladžu, ci wyje?

Bo kažuć, miž wami

Treba być waŭkami.

Ja-ž pawoŭču nia umieju

Ni wyć, ni jeści, ni łhać.

Dy śkiń skurku, dabradzieju,

Bo... zubki widać!“

I awiečka, choć durnaja,

A waŭka-ž paznaje!