|
A ŭsie razam jak zasmalać, —
Až ciabie tut zatrasieć!
Było jašče i skrypišča —
U abchwat budzie jakraz,
Na jej bas, dyk wot basišča!
Jak aboryna u nas.
Muzykanty jak pryŭdarać
Usie razam kazaka,
Dyk ŭ wočach ciomna stanieć,
Až zabudzieš jazyka.
Bjecca serca, jak capami,
Dryžać nohi pad taboj,
I u taniec iduć sami —
Prosta sami miž saboj.
A panoŭ — dyk jak na schodzie,
Kali člen pryjedzie sam.
Ŭsie prybraŭšysia pa modzie
Ale-ž jak? i... kudy-ž nam!
Paničy usie prybrany,
Usie ŭ kurtkach, jak adzin:
Rukawički malawany,
Boty wostryja, jak klin.
Akulary-ž kožny nosie,
Wisiać tut pad baradoj —
Inšy uščamiŭ na nosie,
Tancujučy z maładoj.
A kašuli — laksawany,
Ale-ž biełyja, jak śnieh!
Zarukaŭki paźwiwany
I z huzami, jak harech!
A panienki-ž? twar jak treba,
Ale-ž worpatki, chwihury...
Nu nie jaduć musić chleba —
Adny tolki kanfitury!
Nijakoha niama składu:
Žywatoŭ u ich niamaš,
Ale styrčyć štości zzadu —
Tolki jeździć na kirmaš.
Ni-to konskaja kulbaka,
Ni-to kašel, ni žaŭłak,[1]
|