Перайсці да зместу

Старонка:Dudka Biełaruskaja i Smyk Biełaruski (1930).pdf/137

З пляцоўкі Вікікрыніцы
Гэта старонка была вычытаная


* * *


Kab dušy abiedźwie jon razam

Prosta da čorta staršoha

Prywioŭ z čartoŭskim ukazam.

Chramy čort palacieŭ pierš u chatu;

Hladzić, až mužyk za stałom,

Na dziuru ŭ kažusie kładzie łatu,

Potym chatu miacie pamiałom...

Čort padumaŭ — nia chutka umre!

Pabiahu ja da pana pahlanu.

Prylacieŭ, až śmierć pana biare;

Daktary ścierahuć, lečać ranu,

Što pa horle kasoj śmierć čyrknie,

Dyk jany, daktary, kaplaŭ — tyc

I nia znać, ci kasiła, ci nie,

Zaraz ranu zahojać, jak-nic!

Umaryłasia śmierć, pan rawie,

Umirać ani myśle sabie, —

Až kašulu parwaŭ, koŭdru rwie,

I usio hrošy pad brucha hrabie.

Kali dzyń-dzyliń! šuś: ksiondz pryšoŭ!

Śmierć kasoj jak machnuła z plača, —

Pan, jak rezany woł, tak zaroŭ,

Čort dušu ŭchapiŭ zharača

I kiwaje na śmierć, kab iści

Zabirać mužyka, bo źmierkła,

A jamu-ž treba dušy niaści,

Prad paŭnočaj kab stać až u piekła.

„A ty chiba jaho nie zapior?

„Ja-ž piarwiej mužyka aprastała —

Kaža śmierć — jon dyk lohka umior,

„Klikaŭ śmierć, bo chleba nia stała,

„Jon prad tym i u spowiedzi byŭ;

„Umiraŭ, jak zasnuŭ, ani piknuŭ!“

Čort sa złości sabakaj zawyŭ,

A tut staršy jaho zaraz kliknuŭ.

Čort, panski chapiŭšy duch, źnik:

Mužycki-ž wałočycca toj duch,

Nia maje prytułku nihdzie toj mužyk,

A pan idzie ŭ ščot u piekle za dwuch.

A čort za upusk dušy-biadoty,

Sto za śmierciu nia jšoŭ jon sladom,

Sasłany u ryštanskija roty