|
A čort dyšłam zaproh i trach—trach,
Bičam bje, ražnom pora ŭ tył,
Mordu krucie na bok i za kudły trasie;
Stuk i kryk, až wichor krucie pył,
Tak pan čortawy woz toj niasie.
Tam pany i murujuć, haruć,
Wymiatajuć i świńni pasuć,
A smału, dyk, jak miod, tam žaruć,
A kamieńni, jak hory niasuć,
Usio ŭ piekle kab dno jak zrabić;
A ŭsio tołku niama ich raboty nihdzie:
Tut jany robiać usio, aby zbyć,
I tam im hetak rabota idzie.
Ja-ž to dumaŭ, što ksiandzoŭ tut niama,
Kali — zirk, až i ksiondz tut siadzić:
Čort jaho abłažyŭ hrašyma,
Zapaliŭ u hrašach tych i ksiondz tak haryć.
Stanawy, staršyna i toj tut;
Tym dyk čort usio hrošy źbiare,
Skrucie ćwiordy kruciel, abo žmut,
Dy u horła zapre i daŭbieškaj piare,
Kałasiram, ci čym tam paliŭ
I žmut toj ŭ horle ahniom zapaliŭ...
Ale-ž i jość tam narodu, až ćma!
I rodu usiakaha, i stanu, i wieku,
Chto nia žyŭ na ziamli, taho tut niama.
Niachaj Boh ścieraže tam być čaławieku!
Ledź ja prajšoŭ až u tuju kanuru,
Hdzie akonam Bizunski ciarpić.
Čort i jaho zaprahaje u furu;
Spacieŭšy biedny, a jenča: „daj pić!“
Ja bryznuŭ krapidłam na twar,
Jon až zradzieŭ, jak dzicia,
Jak chapiŭsia rukoj za toj kałamar,
Što uziaŭ ja z wadoj jamu dla pićcia,
|