|
Adkul, za što pasadzili?
Inšy wuča, na pytańnie
Dać jakoje pakazańnie:
— „Kažy, — kažuć, — znać nia znaju,
Čyj ja jość, z jakoha kraju.
Małym byŭšy ślapych wodziŭ;
A padrosšy i sam brodziŭ;
Nia prypisany da skazki,
I tak žywu z Božaj łaski.
Boh moj baćka, ziamla — matka:
Znać nia znaju! — Usia hadka!“
Tak da marcca siadzim cicha,
Nia čuwać dabra ni licha.
A u marcy šluć bumahu,
Kab dastaŭlena bradziahu,
Supraciŭnika ułaści,
Ułažeńnia pieršaj čaści,
Što mianujecca „Lindoram“
Dy jsče bjecca z asesoram.
Dy kab byŭ ŭ łancuh zakuty,
Na nahach, kab byli puty,
Prawadžacieli kab srohi,
Kab nia schodzili z darohi,
A kab prosta da načała...
I ci mała tam pisała?!
Wot nazaŭtra rana, rana
Nam adziežka naša dana;
Paśkidali my siarmiahi,
Sałdat uziaŭ dźwie „bumahi“,
Nas źwiazali i ŭ darohu...
Ja padumaŭ: — „Dziakuj Bohu!
Choć nas soniečka sahreje,
Wiecierčyk na nas pawieje,
Moža doždžyk srybny zmoča,
Moža ptuška zaświarhoča!“
Až zapłakaŭ ja zradzieŭšy:
Ot, zdajecca-b, i nia jeŭšy
Byŭ-by syty na swabodzie,
Jak toj krolik u harodzie...
Tut zdajecca i skanaŭ-by,
Za swabodu žyćcio-b daŭ-by!
|