Перайсці да зместу

Старонка:Dudka Biełaruskaja i Smyk Biełaruski (1930).pdf/100

З пляцоўкі Вікікрыніцы
Гэта старонка была вычытаная


* * *


Tut wažniejšym treba sieści,

Was u wobšču zdadziom hdzieści!“

Pawiali nas až na horu,

Pa jakomuś kalidoru...

Dźwiery, dźwiery, ŭ dźwierach dziurka

I u kožnaj-ža chwihurka,

Jak-by taja-ž wyhladaje!

Hdzie ni hlanieš, usio-ž taja:

Bliščać wočy, twar jak hlina,

I abrosšy, jak skacina!...

U turmie, jak u tym hrobie;

Išli, išli hetak z honi.

A smurod tam, što ad woni

Mnie až duch u hrudziach śpiorła,

Jak-by ciśnie chto za horła.

Tut nam chatu pakazali,

Upuścili, raźwiazali,

Wady dali, trochi chleba

I zapiorli znoŭ, jak treba.

Tut narodu šmat siadzieła.

Hlanuŭ ja, — duša samleła!

Jak paduški u ich twary!

U chacie pusta, tolki nary.

Lažać usie, z nas rahočuć,

Nawat miejsca dać nia chočuć.

— „Dawaj, — kaža, — choć na plašku!

A nia daŭšy, dyk parašku

Zaŭsiady wynosić musiš,

A ŭžo chleba — dyk nia ŭkusiš!

My tabie nabjom askomu,

Pakul wiernieśsia da domu!“

Ja spałochaŭsia, bajusia:

„Wojča naš“ kažu, malusia...

Boh daŭ spomnić: załatoŭka

Hdzieś była ŭ kašuli ŭšyta,

Što dała kaliś žydoŭka,

Jak padwioz u młyn joj žyta.

Chutka sarwaŭ tuju łatu,

Kinuŭ złoty toj na chatu...

I nia ŭhledziŭ, jak chapili,

Tolki widzieŭ — wodku pili.

Tahdy stali nas pytacca,

Ci zastaŭsia chto u chatcy,