Daj, kab zierniatka prabudy
Załacieła ŭ kožny kut
Biełarusi, kab usiudy
Uzyšło i tam i tut.“
|}
Pastuški, hledziacy na toje, sto Stasiuk byŭ biaz šapki, ščapiŭ ruki, byccam molačysia, — paskidali za im šapki, paskładali ručki j zwažna ŭsłuchajucca. Adnaho nia kiemiać, jak heta malicca paprostamu… Užo papytajucca jany ŭ jaho. A kab jaho! jaki chitrun chłapie — cnia tolki čytaje, a jašče j pabiełarusku.
A toj ničoha ad zadu ŭ siabie nie zaciemiŭšy, čytaje ŭ zachoplańni.
|
„Kab runieła, wypływała, |
A kali pačaŭ čytać apošniuju strofku, dyk dapraŭdańki nichto nia strywaŭ i ŭ čytajučaha j ŭ słuchačoŭ ślozki paciakli, bo tak niejak miakka šytaŭ heta Stasiuk, prosta zaščamiła ŭ hrudziach i choć ty što. Boj słowy jakija, hlańcie:
|
„Dyk žywi-ž ty j krasujsia, |