Перайсці да зместу

Старонка:Arlanio (1927).pdf/21

З пляцоўкі Вікікрыніцы
Гэта старонка не была вычытаная

kab była ŭžo nadta strojnaju, jany zwažajuć bolš na toje, što jana im swaja, rodnaja.

Woś maładzik i dumaŭ, što adnoj z ich pryšła para. Zmahło žyćcio niekaha na ziamli sprahło, skrutawała ŭ swoj čarod i zorku. A ŭsie inšyja sabraŭšysia widawočna spaminajuć prapaŭšuju biez pary.

Adnolka-ž niešta inšaje było pryčynaju homanu siańniašniaha. Heta byŭ sapraŭdny wieča-mitynh, dzie čuwać było pramowy roznych wialikich i malusieńkich, pryhoža zichacieŭšych i ledź-ledź mirhajučych zoračak. A chacia ŭ ich niama hetkich swarak, jak u nas na schodach hramady, ci na’t pamiž wiasielnikami adnaje j taje samaje swadźby, bo zorki — „narod“ pamiarkoŭny, — usio-ž taki niechta j tam padniaŭ kałatniu. Widawočna j u ich nie biaz wyradkaŭ, usiudy sabaki wodziacca! U kancy razwažnyja pieramahli j narada pajšła jak treba. Nichto nia spyniaŭ nikoha, chaj i piryndziŭ[1] mo’ tam šmat. Dziakujučy hetamu chutka j zhodna abładzili ŭsieńka. Apošniaju hawaryła maleniečkaja zoračka, spadarožnica Stasiuka, taho samaha, što mačycha z chaty prahnała. Jana była pačała schodku, jana j rabiła prapanowy, jakija pryniali prysutnyja na tym biaskoncym asiedliščy, što nad nami ŭwysi.

Dy jak nie pasłuchać było jaje, kali jana hetak charašeńka, łaskawa, a adnačasna, nia hledziačy na nialectwa swajo z samapašanaju, z rozumam hawaryła! Pierakazała jana padziei ziamielki-baćkaŭščyny Stasiuka, chacia i biaz hetaha ŭsie ich dobra wiedali,

  1. hawaryŭ durnoje.