Гэта старонка была вычытаная
Sieła cicha u kamory
Pry ćmiannoj haźničcy,
Zatužyłasia, mo’ ŭ hory,
I ślaźmi daj licca.
Što-ž, apošni siońnia wiečar
Ščasnych dzion dziawočych,
A pazaŭtra ŭžo zamre čar
Snoŭ wiasny praročych.
Nadychodzić čas haračy
Letnich dzion mazolnych —
Čas kłapotaŭ, bied, niaŭdačy,
Ślozkaŭ mimawolnych.
Na swabodnuju hałoŭku
Los siamju čužuju
Nasyłaje: i świakroŭku
I załwicu złuju.
Joj na pamiać uzlatajuć
Dni wiaśnicy cudnaj,
Dni dziacinstwa, što ščazajuć
Na darozie błudnaj.
Chwila miłaja žywaja
Moładaści dziŭnaj
Uskrasaje, što ŭpływaje
Rečkaj pieraliŭnaj.
U myśloch jaje pastali
Pryjacielki, družki,
Sto z joj razam lon trapali,
Išli na wiečaruški.