Барацьба з інтэлектам
| Барацьба з інтэлектам Артыкул Аўтар: Антон Луцкевіч 1934 Крыніца: Novaja Varta — 1934. - №3 |
Uhladajučysia hłybiej u padziei, źviazanyja z fašystaŭskim pieravarotam u Italii, z hitleryzmam u Niamieččynie, balšavizmam - u Savietach dyj z bolš ci mienš poŭnaj fašyzacyjaj inšych dziaržaŭ, musim sćvierdzić, što pamiž usimi trymia hetymi systemami jość peŭnaja łučnaść. Usich ich łučyć pierad usim toje, što, hruba topčučy prava adzinki na svabodu myśli j pierakanańnia, jany addajuć poŭniu ŭłady ŭ pastaci jaŭnaje ci ŭkrytaje dyktatury... adzincy-ž, prymušajučy ŭsich skakać pad dudku dyktatara, jaki niby to maje vyjaŭlać „usienarodnuju" volu. U Italii takoj „vybranaj“, „vyklučnaj" adzinkaj, katoraja adna tolki maje poŭnuju svabodu myśli i dziejańnia, jość Mussolini, u Niamieččynie Hitler, u Savietach - Stalin.
Lohka zrazumieć, što dyktatary ŭsich troch pamianionych dziaržaŭ napružajuć svaje siły na toje, kab nia dać inšym adzinkam, asabli-va-ž vyšejšym za ich intelektualna, stacca hroznymi kankurentami na „ŭładu nad dušami j myślami" narodu. A jak na apošniaje moža pasiahać tolki zapraŭdy-ž vydatny intelekt, dyk sučasnyja dyktatary starajucca niedapuścić da vyvyššeńnia silnych adzinak naahuł, nia dać pašyracca ich popularnaści, aŭtorytetu, pašany ŭ masach. Klasyčnym uzoram takoha zabiaśpiečyvańnia ad kankurentaŭ jość sposab, jakoha ŭ dalokaj minuŭščynie ŭžyŭ car Irad, kali dačuŭsia ab naradžeńni Chrysta: jon paprostu zahadaŭ pazabivać usich novarodkaŭ - da dvuch hadoŭ vieku... Voś-ža i Mussolini, i Hitler, i Stalin viaduć systematyčnuju i konsekventnuju pracu nad niščeńniem intelihiencyi, padmianiajučy apošniuju ŭ-va ŭsich halinach žyćcia vuzkimi „specami", viedajučymi adno tolki svaju abmiežanuju specyjalnaść i niazdolnymi abniać dumkaj sucelnaści žyćciovych źjavišč dy acanić hetyja źjaviščy krytyčna. Z Italii i Niamieččyny ŭsie lepšyja intelektualnyja siły, jakija paprostu psychologična nie mahli padparadkavacca zachvatčykam ułady svajej staroncy, abo apynulisia ŭ koncentracyjnych lahierach, abo ŭ lepšym vypadku vyemihravali zahranicu. U Savietach, dzie ċviet rasiejskaje intelihi intelihiencyi byŭ fizyčna vyniščany padčas stychijnaha revalucyjnaha vybuchu, za žyćcia Lenina novaja ŭłada staralasia ŭsio-ž taki zbierahčy astaču demakratyčna nastrojenaje intelihiencyi i pryciahnuć jaje da dziaržaŭnaje pracy. Ale pamior Lenin, i i jahony nastupnik Stalin, daloki ad duchovaje vieličy svajho papiarednika, kab zachavać u svaich rukach poŭniu dyktatarskaje ŭlady, pastaraŭsia pieršym čynam pazbycca ŭsich tych tavaryšoŭ i supracoŭnikaŭ Lenina, jakija stajali intelektualna vyšej za Stalina. Stalin rašuča razahnaŭ usiu tuju hrupu, katoraja pad pavadyrstvam Lenina praviała socyjalnuju revalucyju ŭ Rasiei i pakłała fundamant pad novy ład. A adnačasna pačałosia dalejšaje niščeńnie staroje intelihiencyi, jakuju z takim paśpiecham vykarystyvaŭ dla svajej spravy Lenin. U pieršyž čarod pačałosia niščeńnie biełaruskaje i ŭkrainskaje intelihiencyi, na jakuju tak lohka było nackavać rasiejskija masy, abvinavačyvajučy biełarusaŭ i ŭkraincaŭ u „nacyjanaliżmie", „separatyźmie" i ŭsich inšych śmiarotnych hrachoch intelihiencyi naahul. Stalin tak sama zachacieŭ być „adzinym" i „vyklučnym" intelihientam u Savietach, jak i Hitler ci Mussolini.
Jak viedama, čym čałaviek bolš intelihientny, tym bolš u jaho rażvity samakrytycyzm i tym mienš jon maje samapeŭnaści, bo bačyć usiu niedaskanałaść i abmiežanaść čalaviečaha rozumu naahuł. Naadvarot, ludzi z abmiežanaj intelihiencyjaj, ludzi, u jakich myšleńnie lišnie ŭproščanaje, vyjaŭlajuć nadzvyčajnuju samapeŭnaść, samazachapleńnie, vieru ŭ svaju niepamylnaść. A razam z hetym - i hłybokuju nienaviść da kožnaha praŭdzivaha intelihienta, vyšejšaści katoraha heny prymityūny rozum zusim nia moža pieratravić.
Baraćba z intelektam, jakuju viadzie Stalin u Savietach, pierakinułasia i na terytoryju Zachodniae Biełarusi. I hetu baraćbu tut raspačali - zaraz paśla razhromu Hramady - tyja samyja biełaruskija dziejačy, z katorymi ciapier hetak žorstka raspraŭlajecca ŭ Miensku Stalin. Usie henyja - Dvarčanin, Haŭrylik, Wałyniec, Wałošyn i dr.- dr. heta-ž adzinki z niavysokaj intelihiencyjaj. Najbolš intelihientny z ich Dvarčanin, dyk za tojež najbolš i taŭkuć jaho ciapier kamunisty, staŭlajučy na čale mifičnaje " kontrrevolucyjnaje arhanizacyi". -- I cikaŭna toje, što henych baraćbitoŭ proci staroha intelihienckaha pakaleńnia biełaruskich dziejačoŭ klajmiać u „Biełaruskaj Hazecie" takija-ž, jak i jany, роŭ-i čvierć-intelihienty, školniki-niedavučki, jakija razumiejuć, što im samim užo nia ŭdascca intelektualna padniacca vyšej, i dziela taho z zajzdraściaj i nienaviściaj uzirajucca na ŭsich tych, kamu ŭdałosia padniacca na vyšejšy rovień kulturnaści i intelihientnaści. Heta - akurat taja samaja zajzdraść, jakaja ŭ felčara pieratvarajecca ŭ nienaviść da doktara, ŭ malara-ramieśnika - da malara-artysty i h. d. Usie "maleńkija" duchova ludzi nienavidziać zapraŭdnuju vielič dušy i myśli ŭ druhich.
Ale jašče bolš charakterna toje, što takuju-ž nienaviść da intelektu vyjaŭlaje na hruńcie Zachodniaje Biełarusi i druhaja hramadzkaja hrupa, ideolohična dalokaja ad kamunistaŭ, ale adnačasna psycholohična rodnaja im. Heta - tak-zvanaja biełaruskaja chadecyja, kiravanaja ludźmi, katoryja intelektualna naležać da vielmi prymityŭnaha typu. U chadecyi zusim nia vidać intelihientaŭ: najvyšejšyja intelihienty ŭ ich heta ksiandzy dy arhanistyja. Ale imienna ksiandzy ŭ palityčnym žyčci pradstaŭlajuć pieravažna adjemny element: pry davoli abmiežanaj intelihientnaści, u ich jość hłybaka zakaraniŭšajesia ad seminarskaha ŭzhadavańnia i prafesijanalnaje praktyki pierakanańnie, byccam ksiondz - pieršaja i najbolš aŭtorytetnaja asoba ŭ parachvii - musić być takim ža najvyšejšym aŭtorytetam i ŭ šyrejšym hramadzkim žyćci, asabliva ž -u palitycy, choć seminaryja chiba ŭ najmienšaj miery moža davać kvalifikacyi na palityčnaha dziejača. Voś čamu palityki-ksiandzy nia cierpiać u hramadzkim žyčci i hramadzkaj pracy nikoha, chto intelektualna staić vyšej za ich. Dziela hetaha i chadeki, padobna da kamunistaŭ, u objektyŭnych vynikach svajej dziejalnaści jak-byccam imknucca da zapynieńnia stałaha pryrostu biełaruskaje intelihiencyi, takoje „niepasłuchmianaje" chadeckim pavadyrom, - pryrostu, na jaki składajucca haduncy biełaruskich himnazijaŭ, a paśla - studenty ŭniversytetaŭ. Hetym chiba tłumačycca panižeńnie siarod biełaruskich vučniaŭ u apošnija hady procantu vučniaŭ katalikoŭ. Hetym tłumačycca i toje, što chadeckaja presa, dyskredytujučy biełaruskija himnazii, ahituje za addavańnie biełaruskich dziaciej nie ŭ biełaruskija himnazii, a ŭ polskija prafesijanalnyja škoły... Hetym urešcie tłumačycca i varožaść chadecyi da tej biełaruskaj studenskaj moładzi, katoraja nia choča iści ani za kamunistami, ani za duchovymi pavadyrami chadecyi, - tłumačycca i taja nienaviść da studentaŭ, abjadnanych u «Scorinii», što vyjaŭlałasia nieadnakrotna ŭ takoj hrubaj formie na stranicach «Bieł. Krynicy».
Dahetul Biełaruski Narod hibieŭ u strašnych varunkach zatym, što jahonaja intelihiencyja vyrakałasia jaho i jšła „ŭ prymy" da čužyncaŭ. Ciapier, kali idejnyja tvarcy adradženskaha ruchu zbudzili biełaruskija masy i ŭzhadoŭvajuć novuju, nacyjanalna-śviedamuju intelihiencyju, nierazryŭna źviazanuju z narodnymi huščami, - proci hetaha ŭzhadoŭvańnia roŭna varoža vystupajuć i kamunisty i - chadeki.
Cyju ŭładu chočuć nasadzić Biełaruskamu Narodu kamunisty, heta viedama kožnamu. Ale pad čyjo panavańnie chočuć addać bielarusaŭ „biełaruskija" chadeki, heta pytańnie, na jakoje adkazu jany dahetul nie dali.